girl-1246238Kiedy ostatnio poszłam na zajęcia yogi w Szczecinie, byłam nowa w grupie. Nie tylko ja. Jedna z uczestniczek pierwszy raz wzięła ze sobą na zajęcia swojego brata! Jakież musiało być jego zdziwienie, kiedy słyszał pewne komendy! Przypomniało mi się, że niektóre z nich kiedyś i dla mnie były egzotyczne, konsternujące lub zabawne. Sprawdź co dziwnego możesz usłyszeć od swojego nauczyciela jogi!

WYCIĄGNIJ POŚLADKI

Konsternujący moment kiedy siedzisz sobie po turecku, a nauczyciel prosi o wyciągnięcie pośladków spod… pośladków. Czyli zagarnięcie skóry na zewnątrz, tak żeby dobrze usadowić się na guzach kulszowych. Wykonujemy ten manewr po to, by zmienić ustawienie miednicy, i żeby możliwe było np pochylenie się do wyprostowanych nóg. Możesz usłyszeć też „rozszerz pośladki”.

ZROTUJ WEWNĘTRZNE UDA

To tylko przykład. Ale jak zaczniesz chodzić na jogę, okaże się, że masz bardzo wiele „dziwnych rzeczy w ciele” o których nie wiesz! Wewnętrzny mostek, łuki stóp, które mają patrzeć do góry! Skóra pod pośladkami, która ma oglądać sufit podczas robienia psa z głową w dole, rotowanie bicepsów… więc jeśli usłyszysz, że masz zatrzasnąć tyły kolan lub pchnąć wewnętrzne łokcie nie zdziw się! Z czasem, kiedy opanujesz podstawowe asany i zrozumiesz jak ustawić w nich ciało, ta terminologia nabierze dla Ciebie sensu. Na początku jednak zawsze dziwiło mnie, że mam wewnętrzne cośtam i w dodatku mam z tym coś zrobić. Nie mniej zdziwiona byłam następnego dnia, kiedy bolały mnie mięśnie, których istnienia nawet nie podejrzewałam!

A TERAZ SCHŁODŹ  SWOJĄ GŁOWĘ

Chłodna głowa to głowa, której nie napinamy. Czasem w pozycji jesteśmy tak wygięci, że dodatkowo usztywniamy szyję i głowę, albo… zapominamy oddychać 🙂 Wtedy często można usłyszeć, że głowa ma być zrelaksowana, skóra twarzy luźna, głowa chłodna. Zazwyczaj usłyszysz to w psie z głową w dole lub przy różnych skłonach. Lubię chłodną głowę! Moja chłodna głowa szanuje to! Choć muszę przyznać, że czasem asany wymagają ode mnie takiego wysiłku, że mam wrażenie, że jak zacznę oddychać, to się przewrócę jak domek z kart, a oni, ci bezczelni nauczyciele ,chcą jeszcze żebym była chłodna i zrelaksowana. Wtedy zazwyczaj chcę kogoś udusić, ale zanim bym wyplątała się z tego jogicznego twistera, złość już przechodzi. Może to mają na myśli, kiedy mówią, że joga uspokaja? 😉

ROZLUŹNIJ SKÓRĘ ZA USZAMI

Rozluźnić można wiele rzeczy. Macicę. Język! Kości szczęki. Skórę głowy! Jak? No zwyczajnie, po prostu spróbuj! To bardzo przyjemne. Ja uwielbiam rozluźniać stopy i głowę. Lubię też, kiedy mój nauczyciel Maciek, mówi że gałki oczne mają opaść wgłąb czaszki, język zwinąć się w kierunku swojej nasady. Brzmi trochę jakby był psychopatą, ale nie jest Hannibalem Lecterem, a jego przeprowadzanie uczniów przez relaks uważam za mistrzostwo świata!

POZYCJA TRUPA

Brzmi mało apetycznie, ale to tylko inna nazwa dla savasany czyli pozycji relaksu. Wtedy rozluźniasz wszystko, relaksujesz się po zakończonej sesji jogi i czujesz jak świeżo pobudzona energia krąży po Twoim ciele. To jedna z przyjemniejszych chwil, z resztą tysiące internetowych memów z cyklu „I’m here just for savasana” nie mogą się przecież mylić!

A Ciebie co najbardziej zaskoczyło kiedy zaczęłaś praktykować jogę?

Author

5 komentarzy

  1. Mnie najbardziej zdziwiły te mięśnie o których istnienie nawet nie podejrzewałam swojego ciała 🙂 a poza tym to że nie jestem w stanie ruszyć małym palcem u stopy, musiałam bardzo się skupić aby tego dokonać

    mila

  2. moj ulubiony tekst nauczyciela jogi to niezmienne
    ‚poczuj ogien w udach’
    kurtyna

  3. A mnie najbardziej zaskoczyło, to że mam tyle miejsc w ciele, którymi mogę poruszać/ sterować. To że podwinięcie kości ogonowej tak bardzo może zmienić postawę ciała 😛

  4. Ja lubię się bujać na hamakach. Moja instruktorka kiedyś nam poleciła „Wciągnijcie mięso pośladkowe’

Dodaj komentarz