osiędbanie

5 pomysłów na rozpieszczenie swojego ciała w 2019!

WIZYTA U OSTEOPATY

Jeśli cierpisz na chroniczne bóle, warto wybrać się do osteopaty. Chodzi nie tylko o problemy ze stawami, kręgosłupem, urazami sportowymi (albo tymi spowodowanymi przez siedzący tryb życia). Osteopata, podobnie jak fizjoterapeuta zajmuje się terapią manualną i jeśli miałabym wskazać czy lepiej iść do fizjoterapeuty, czy osteopaty, zdecydowanie wskażę na tego drugiego! Nie martw się, to żadne szarlataństwo, w Polsce osteopatą może zostać tylko lekarz lub fizjoterapeuta. Osteopata spojrzy na Ciebie w holistyczny sposób, zdrowie danego organu czy części ciała ma wpływ na funkcjonowanie reszty organizmu. Taki magik wierzy też, że organizm jest mądry i trzeba mu jedynie pomóc wrócić do równowagi.

Z czym jeszcze może pomóc Ci osteopata? Z migrenami, napięciem żuchwy, problemami z zatokami lub bólami na tle nerwowym, napięciami mięśniowymi. Ja trafiłam do osteopaty z bólami kręgosłupa, ale w międzyczasie okazało się, że moje bogate życie emocjonalne bardzo spina mi organy wewnętrzne w obrębie brzucha, co powoduje wiele boleści. Osteopata pracuje nie tylko z układem kostnym i mięśniowym, ale również powięzią, co w moim przypadku przynosi bardzo dobre efekty.

W Krakowie trafiłam na absolutnie boskiego Sławomira Filka, wiem też, że jego partnerka Justyna jest bardzo skuteczna. Sławek nie jest jeszcze dyplomowanym osteopatą, a fizjoterapeutą, który wciąż studiuje osteopatię. To osoba, która pomogła mi najbardziej z moimi problemami. Sławek przyjmuje w Strefie Zdrowia w Krakowie. W Warszawie polecam Projekt Masaż (w opisie podane jest, że to gabinet masażu i fizjoterapii, ale pracują też akupresurą, gua sha, masażem tkanek głębokich i technikami, którymi nie uraczył mnie nigdy zwykły fizjoterapeuta w Krakowie).


KONSULTACJA AJURWEDYJSKA

Wiecie doskonale, że kocham ajurwedę. To nie jest stara miłość, to nie jest miłość związana z jogą, to miłość, która powstała dlatego, że ajurweda jest dla mnie dobra i przyniosła efekty, a ja cenię skuteczne terapie.

Nie musisz mieć problemów zdrowotnych, żeby dowiedzieć się, co dla Ciebie najlepsze i jak długo utrzymać się w zdrowiu oraz przywrócić do równowagi psychicznej, oraz fizycznej. Więcej o tym, jak wygląda taka konsultacja, czego można się po niej spodziewać i jak się przygotować opowiem w najnowszym odcinku podcastu Rurki z Kremem.


ROZSZERZONE BADANIE GINEKOLOGICZNE

Mam nadzieję, że coroczne badanie cytologiczne jest dla Ciebie normą i o nim nie zapominasz. Niezależnie od tego, jak często na takie badanie zaprasza Cię NFZ, korzystałabym z niego nawet prywatnie, jednak to ważne, żeby być ze sobą na bieżąco. Poza cytologią warto jednak zrobić dodakotwe badanie, jakim jest kolposkopia. Nie mówię, że powinnaś je robić co roku. Jeśli jednak nigdy nie miałaś takiego badania, warto sprawdzić, jak się masz. Kolposkopia to oglądanie pochwy, sromu oraz szyjki macicy w dużym powiększeniu. Nie tylko pomaga wykryć zmiany nabłkonkowe wywołane wirusem HPV (bardzo powszechnym i czesto bezobjawowym), zmiany związane z rakiem szyjki macicy, ale też te związane choźby z nadżerkami. 

Oczywiście badanie piersi czy usg pochwy też warto robić, co jakiś czas, głównie po to, by upewnić się, że z nami wszystko w porządku. Jeśli nigdy w życiu nie robiłaś badań na choroby przenoszone drogą płciową, czas najwyższy! W Polsce to wciąż wstydliwy temat, ale wystarczy mieć 3 stałych chłopaków, którzy mieli przeszłość seksualną przed Tobą (ba! wytarczy mieć jednego!) by się czymś zarazić. Biorąc pod uwagę jakość edukacji seksualnej w Polsce nie wierzę, że nastolatki zabezpieczają się podczas seksu oralnego lub pettingu, a właśnie tymi drogami można zarazić się m.in wirusem HPV czy HIV. Ręka do góry jeśli któraś z Was stosowała kiedykolwiek prezerwatywę lub maskę oralną podczas miłości francuskiej… Róbmy takie badania i prośmy o nie naszych partnerów, zwłaszcza przed rozpoczeciem poważnej relacji, w której zamierzamy sobie folgować i nie będziemy się sumiennie zabezpieczać (coraz częściej słyszę rekomendacje by z nieznajomymi/nieprzebadanymi partnerami używać lateksowych rękawiczek podczas dotykania genitaliów, nikt tego nie robi).


MEDYTACJA DYNAMICZNA, MEDYTACJA KUNDALINI, TRE LUB LOWEN

Sama regularnie przekonuję się o dobrodziejstwach jakie płyną z pracy z ciałem. Mogę być spokojna, a jednak pewne pozycje, wyzwalają ze mnie fontannę łez lub dziki ryk. Zapewniam Cię, że nie mam zdolności aktorskich i nie umiem płakać, śmiać się ani złościć na zawołanie. Te emocje są we mnie. Pracując z ciałem i wyzwalając je, odkrywam niesamowite rzeczy. Na przykład, że po wściekłości, której nie umiem wyrażać, kryje się bardzo bardzo głęboki smutek, wręcz rozpacz. Albo, że za smutkiem, moje serce jest radosne jak dzwoneczek i wybucha śmiechem raz po raz, jeśli tylko mu na to pozwolę i trochę je odgruzuję. Wymienione przeze mnie metody pracy z ciałem mają różne ceny i różne formuły. Nigdy nie próbowałam TRE, Lowena jedynie fragmenty. Polecam medytację kundalini, bo bardzo łączy nas ze zmysłowością i ciałem. Medytacja dynamiczna to coś, czego spórbuję jeszcze w tym roku. Lowen zaś jest chwilowo totalnie poza moim zasięgien finansowym.


FLOATING

Spodoba się tym, którzy chcieliby spróbować medytacji, ale jakoś im nie wychodzi. Floating to unoszenie się w bardzo słonej wodzie (nie ma szansy się utopić, leżysz na wodzie jak na materacu, jest płytko), w kompletnej ciemności. Kompletne odcięcie od bodźców działa jak cudowny detoks dla naszej głowy, oczu i uszu. Woda jest w temperaturze naszego ciała, można poczuć się bezpiecznie i zresetować się. Sól epsom, którą nasycona jest woda sprawia, że nasze ciało przyswaja magnez. Wiesz, że magnez najlepiej wchłania się właśnie przez skórę, a nie przez przewód pokarmowy? Znam ludzi biznesu, którzy chodzą na floating, by obmyślać tam strategie, znam takich, którzy po prostu zapominają tam o całym świecie, znam ludzi, którzy trafiąją na floating i znajdują w nim lekkość bytu.

Czego Wam w 2019 serdecznie życzę.


Chcesz czytać mnie częściej? A może chciałabyś powiedzieć ♥dziękuję♥ za powstałe posty? Wspieraj mnie na Patronite i zyskaj dostęp do podcastów, gangów, dodatkowych artykułów i innych ekskluzywnych treści:

baner

Author

5 komentarzy

  1. No niestety spora część osteopatów już odpływa w stronę szarlatanerii… Trudno się dziwić skoro wszystko polega na wierzę w słowa kolesia z XIX w.

  2. Blum

    Fico, Twój komentarz jest dla mnie zagadkowy, bo nie mam aż tak dużej wiedzy. Wiem tylko, że Fizjo w stronę oste są o wiele skuteczniejszi w moim przypadku niż sami tylko fizjo. Powiesz coś więcej?

    Plus mimo wszystko, żeby się osteopata mienić, nie możesz nie mieć odpowiedniego wykształcenia (bynajmniej nie szamańskiego) chętnie posłucham, co masz do powiedzenia 🙂

  3. Fico,
    Nie wiem, kogo masz na myśli, ale to znaczy tyle, że źle trafiłaś 😉 Znam sporo ostepatów z całej Polski, również tych świeżo po studiach. Żaden szarlataństwem się nie zajmuje. Ba, bardzo bardzo wiele technik opartych jest na klasycznej fizjo, pracy na powięzi wg ogólnych znanych metod. Fakt, że ideologia dorobiona do osteopatii jest dość duża, może nawet za duża – mam na myśli ilość czasu poświęcaną na studiach na uzasadnienie co i jak i dlaczego (czasem serio przeginka, można krócej a równie poprawnie) – same techniki manualne nie są aż tak skomplikowane:) Ja akurat zajmuję się zwierzętami, teraz osteopatia w Polsce zaczyna być coraz bardziej zaawansowana, również ta zwierzęca w niczym nie odbiega od ludzkiej. A efekty – mogę powiedzieć, że nawet lepsze i szybsze niż u ludzi (co się ma ogólnie do fizjoterapii zwierząt).
    Blum, jeśli kiedyś planujesz post o tym, co możesz zrobić dla swojego zwierzęcia w nowym roku – polecam temat profilaktyki weterynaryjnej, osteopatii itp. Psy też chodzą na terapie manualne i fizjo, mają równie wiele napięć co ludzie 😉 Jakbyś chciała zrobić przegląd Luny, to celuj w kogoś kto zajmuje się osteopatią zwierząt i manipulacjami mięśniowo-powięziowymi psów (Canine Fascial Manipulation). Podziękuje Ci jak będzie już psią starościnką 🙂

  4. Blum

    Agn – odezwij się do mnie na priv, chętnie napiszę o 5 rzeczach, które można zrobić dla swojego czworonoga 🙂

  5. @Agn, to jest mega ciekawy temat. Nie miałam pojęcia (pomimo że bardzo długo miałam psa), że są fizjoterapeuci, czy osteopaci dla zwierząt, dopóki nie przeprowadziłam się do Niemiec, gdzie tego typu gabinety są na prawie każdym rogu. @Blum, super gdybyś coś o tym napisała 🙂

Dodaj komentarz

.