Category

DLA CIAŁA

Category

brukselka i frytki z polentyCzy brukselka może smakować dobrze? Nie być gorzka? Pokraczna? Nie mieć posmaku wymiocin (tak ją odbiera mój ukochany). Czy te groteskowe kulki mogą być czymś więcej niż kapustą dla lalki Barbie? Jako zatwardziali hejterzy brukselki, postanowiliśmy w tym sezonie urządzić sobie challenge i po kolei odczarowywać nielubiane warzywa. Jak brukselka to tylko najlepsze przepisy. Wszystkie zamieszczam niżej… wraz z historią.

złota zupa z marchewkiZłota zupa z marchewki jest dla mnie nieco kontrowersyjna. To jeden z tych przepisów na comfort food, który jest tak prosty i niespektakularny, że wydaje się, że aż wstyd się nim dzielić. Wiedziałam, że muszę zjeść coś na ciepło przed treningiem, ale było już zbyt późno na pełny obiad. Ugotowałam. Kiedy wróciłam do domu, nad garnkiem zastałam Wojtka ze złotym wąsem – ale pyyyyyszna ta zupa! 

chutney z czerwonej cebuli

CHUTNEY – CO TO TAKIEGO?

Mówiąc w skrócie chutney to dżem na ostro. Najbardziej popularny jest chyba chutney z mango, choć może spotkałyście się też z dżemem z pomidorów i chilli, chutneyem z mirabelek, cytrusów albo rabarbaru. Nie każdemu przypadnie do gustu, bo jest wyrazisty, korzenny i mocno pikantny. Chutney stosuje się też całkiem inaczej niż klasyczne słodkie, owocowe dżemy.

AJURWEDYJSKIE PODEJŚCIE.

W ajurwedzie chutneye stosuje się w takim samym celu jak pikle. Za pomocą kombinacji smaków i przypraw mają one poprawiać agni, czyli ogień trawienny. Po naszemu powiedzielibyśmy, że po prostu ciężkostrawne potrawy czynią łatwiej strawnymi. Dlatego stosuje się je jako dodatek i w niewielkich ilościach. Uważać na to powinny zwłaszcza dosze pitta, dla których kombinacje chutneyowych smaków mogą okazać się zbyt intensywne i podkręcające to, co pitta i tak już ma w nadmiarze.

DODATKI DO BURGERÓW.

Wnaszym domu nie jadamy wędlin, mięsa w bułkach i tego typu produktów, ale uwielbiamy chutney jako dodatek do roślinnych burgerów. Ja robię zawsze chutney z czerwonej cebuli, który jest lekko słodki, mocno kwaśny i bardzo ostry. Idealnie podkręca smak wege burgery, ale zauważyłam, że świetnie się też sprawdza na kanapkach z serem pleśniowym lub camembertem.

chutney ajurweda


CHUTNEY Z CZERWONEJ CEBULI – PRZEPIS


SKŁADNIKI:

6 średniej wielkości czerwonych cebul

100 g cukru trzcinowego

3 łyżki stołowe octu jabłkowego

2 łyżki stołowe octu balsamicznego

3 listki ziela laurowego

3 kulki ziela angielskiego

1/2 łyżeczki płatków chilli lub ostrej papryki

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka drobno mielonego czarnego pieprzu

1/2 łyżeczki cynamonu

szczypta mielonych goździków lub 2-3 całe goździki

masło ghee do smażenia


Cebulę obierz i pokrój w piórka.

W rondlu o grubym dnie rozgrzej około 2 łyżki masła klarowanego (lub oleju roślinnego) i wrzuć cebulę, płatki chilli, listki laurowe, ziele angielskie i goździki (jeśli używasz ich w całości).

Przykryj rondel i na małym ogniu duś ok 15 minut.

Dodaj ocet, resztę przypraw i cukier. Teraz cebula puści sok, gotuj ją na wolnym ogniu, aż stanie się miękka i szklista a płyn odparuje. Gotowy chutney będzie miał taką konsystencję:

chutney przepis

Uważaj, żeby nie przypalić cebuli. Całość możesz przełożyć do wyparzonego słoiczka, który odwrócisz do góry dnem i będziesz przechowywać tak samo jak dżem. Ja zazwyczaj gotowy chutney umieszczam w szklanym słoiku i trzymam w lodówce, bo wykorzystujemy go na bieżąco.


Szukasz więcej pomysłów na smaczne przepisy? Przygotowałam je dla Ciebie TU. Niektóre są zdrowe i mają swoje uzasadnienie w ajurwedzie, zazwyczaj są sezonowe, niektóre nie są najzdrowsze ale są po prostu pyszne. Pomóż mi dzielić się moją wiedzą, wspierając mnie na Patronite:

baner

 

 

plan na dobrostan

Cześć! Chcę Wam dziś zaprezentować bardzo fajne narzędzie do osiędbania! A raczej do monitorowania osiędbania. Nie uważam, że przyda się każdemu, ale na pewno będzie pomocne dla osób, które się borykają z czymś na planie fizycznym, chorobami na tle psychosomatycznym lub mają jakieś coś, na co znacząco wpływa styl życia, ale w sposób dla nas niejasny.

chowder kukurydziany

Powiem Wam coś w sekrecie: nie ma unikalnych przepisów kulinarnych. Wszyscy bazujemy na tym, co już było. Rosną umiejętności lub wachlarz inspiracji, jednak w większości potrawy to interpretacje, małe zmiany zapisywane na marginesach, inny sposób przyprawiania lub podmianka składników. Odkąd to wiem, chętniej się dzielę nie tylko tym, co ugotuję od zera, ale też przepisami innych, które zmieniam lub nie. Dbam by pokazywać źródło i uważam, że na świecie może wcale nie są potrzebne całkiem nowe przepisy kulinarne, a może raczej dobry wybór i selekcja tych, które już są.