Category

DLA CIAŁA

Category
Owoce pod kruszonką
Owoce pod kruszonką

Muszę przyznać, że ze słodyczy najbardziej lubię węglowodany oraz wino. Ciasta, nawet te sezonowe, nigdy specjalnie nie budziły we mnie wielkich emocji. Żyję za to ze strasznym łasuchem, a jak dzieciaki są u nas, to już w ogóle pragnienie słodkiego sięga zenitu. Zamiast piec ciasta, można zostawić z niego to, co najlepsze — sezonowe owoce i kruszonkę! Jeśli w dodatku podacie to z gałką waniliowych (a może wegańskich domowych, bananowych lodów?) będzie obłęd!

kwiaty czarnego bzu

W moim rodzinnym domu syrop z kwiatów czarnego bzu  był nieodłącznym elementem każdej jesieni i zimy. Jego słodki smak przemieniał zwykłą herbatę w coś wspaniałego. Nie był to jednak jeden z licznych przetworów mojej mamy, a raczej lekarstwo, którego używała, kiedy byłyśmy z siostrą przemarznięte lub przeziębione.  Syrop ma działanie wzmacniające i przeciwwirusowe. Wiem, że można go popijać również w formie lemoniady latem, ale my używaliśmy go wyłącznie do herbaty.

osiędbanie

Kropla drąży skałę, jak to mówią. Dziś lista małych praktyk, które podniosły moje cielesne osiędbanie na wyższy poziom. Większość z nich nie jest wymagająca, nie robię ich też codziennie, choć zachowuję regularność. Jeśli zdarzyło mi się rozwinąć temat, znajdziesz podświetlony link, gdzie możesz poczytać o danej praktyce więcej. Jeśli coś Cię szczególnie zainteresowało, po prostu spytaj w komentarzu. Czekam też na Twoją listę małych czynności, które spowodowały wielką zmianę.

wytrawne wegetariańskie śniadanie Są całe miesiące, kiedy nie mogę patrzeć na jajka. Są też miesiące, kiedy czuję przymus jedzenia jajek, nawet po dwa dziennie. Nad moją głową zamiast żarówki, która oznacza pomysł na posiłek, pojawia się ono – JAJO. Lubię też wytrawne śniadania i choć często z lenistwa i przyzwyczajenia wybieram owsianki, zdecydowanie wolę zjeść śniadanie późno (tak późno, jak tylko się da), zjeść je duże i wytrawne. Pomyślałam, że może macie, jak ja i przypadnie Wam do gustu ten prosty i wcale niespecjalnie czasochłonny przepis. Jeśli masz w lodówce resztę ryżu, właściwie wystarczy przygotować szpinak i sadzone jajko i gotowe!

kapuśniak z młodej kapusty

Kiedy myślę o tym, czym jest dla mnie DOM, myślę o ogrodzie moich rodziców i jedzeniu, które przygotowywała moja mama. Smaki tak pięknie sprzęgają się z ludźmi i miejscami. Kompot i ciasto drożdżowe babci, kopytka z majerankiem mamy i jej zupy, ryby taty. Koperek, który rósł za pergolą i trzeba było po niego biegać. Te wszystkie małe rzeczy. Że jak bób to tylko z masełkiem, które rozpuszcza się na grubych łupinach. Że szparagi to białe i z sosem holenderskim. Zupa owocowa z makaronem (dziś to by była raczej fujka, ale kiedyś?). Borówki wyłącznie z jogurtem i posypane cukrem, który chrzęści w zębach. Tworząc własny dom, lubię karmić i chciałabym, żeby kiedyś ludzie pamiętali, co u mnie jedli i że za oknem kwitła wtedy grusza.

Dlatego kocham gotować sezonowo. Wybrałam się na halę i choć szłam tylko po kilka rzeczy do chińskiego sklepiku, nie mogłam odmówić sobie kupienia warzyw. W tym młodej kapusty. Jest taka słodka i chrupka! Chodził za mną pomysł na zupę, której nie jadłam całe lata. Zupę prostą i lekką (pardon maj zasmażka, ale kocham w jarzynowych zupach lekką kremowość), złotą, słodką i z dużą ilością kopru! Robi się ją raz-dwa. Mama doradziła mi, żeby na koniec podrasować ją sokiem z cytryny albo kiszonych ogórków. Mówiła, że można dodać przecieru pomidorowego. Wybrałam sok z cytryny dodany bezpośrednio na talerzu, a zamiast polskich przypraw, których nie miałam, jakoś tak z tęsknoty za kitchari postawiłam na kumin i kurkumę. Ja jestem team kurkuma totalnie. Ten kolor mnie leczy, a i sama kukrumina zdrowa jak fiks. Najzdrowsza z czarnym pieprzem, a tego w moich zupach zawsze pływa dużo!


ZŁOTY KAPUŚNIAK Z MŁODEJ KAPUSTY


SKŁADNIKI:

główka młodej kapusty – umyta i poszatkowana

marchewka – obrana i pokrojona. w półksiężyce

4 ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę

pęczek koperku

4 zabki czosnku pokrojone w talarki

4 łyżki masła ghee

2 łyżki mąki

1/2 łyżeczki kurkumy

1/2 łyżeczki  całego kuminu

1 łyżeczka soli

szczypta asofetydy (można pominąć)

pieprz czarny do smaku

ziele angielskie – 3 kulki

3 liście laurowe

bulion warzywny – ok 3 litry (może być kostka, choć ja zawsze używam domowego, który zamrarzam na takie okazje, zależnie od bulionu, należy doprawić całą zupę wedle uznania)


PRZEPIS:

W garnku roztop 2 łyżki ghee i podsmaż na nim kumin, aż zacznie pachnieć. Dodaj marchewkę, ziemniaki, czosnek i kapustę. Dodaj kurkumę. Podsmażaj przez kilka minut.

Zalej bulionem, dodaj sól, ziele angielskie, liście laurowe, asofetydę i pieprz. Zagotuj.

Przykryj i gotuj na małym ogniu ok. 20 minut aż warzywa zmiękną.

Na patelni podsmaż 2 łyżki mąki. Kiedy zacznie brązowieć, dodaj 2 łyżki masła i mieszaj. Do zasmażki dodaj pół szklanki wywaru z zupy i mieszaj energicznie, by nie powstały grudki. Całość wlej do zupy i zagotuj.

Gorący kapuśniak nalej do miseczek. Jeśli chcesz przełamać jego słodycz, dodaj odrobinę soku z cytryny lub wody spod kiszonych ogórków. Ja dodaję jeszcze sól i świeżo mielony pieprz i masę posiekanego koperku.


Pomóż mi regularnie zamieszczać posty, wspierając mnie na Patronite:

baner

ciało kobiety mądrość kobiety blimsien

Dziś chcę przedstawić Wam bardzo ciekawą pozycję. Mam całą listę książek, które czytam specjalnie na potrzeby Blimsien, żeby móc podzielić się nimi z Wami, jeśli okażą się wartościowe. Książka Christiane Northrup w kobiecych kręgach jest chyba równie gorąco polecana i znana, co Biegnąca z Wilkami. Nie mogło jej zatem zabraknąć na tej stronie. To nie będzie zwykła recenzja, zapraszam do lektury!