Category

LAJFSTAJL

Category

 

Processed with VSCO with b1 preset
Wpis o naszej adopcyjnej historii wywołał burzę i falę negatywnych komentarzy. Być może część z was uzna te pytania za wsadzenie kija w mrowisko. Ja jednak uważam, że decyzja o współdzieleniu życia z psem, powinna być przemyślana i… odromantyzowana. Radzę  uczciwie przemyśleć wszystkie aspekty, bo nie jest wstydem rozważać je teraz, gorzej nie poradzić sobie później.

IMG_0739

Jestem psiarą. W dzieciństwie kundel Chaber był moim najlepszym przyjacielem, któremu powierzałam tajemnice, biegaliśmy razem po parku i wylegiwaliśmy się na trawie. Potem był jeszcze Toffik i Falko. Jakkolwiek Chaber był przygarnięty, tak dwa pozostałe psy były rasowe. Później przez wiele lat nie czułam się na siłach, by mieć psa. Pracowałam dużo, mój chłopak jeszcze więcej, wynajmowaliśmy mieszkanie itp. itd. Zadowalałam się życiem z kotami, a kiedy wyniosłam się z Krakowa i mój ukochany, ale wiekowy już kocur Adek został ze swoim drugim właścicielem, a moim eks chłopakiem, postanowiłam sobie nie dzielić już domu z żadnymi zwierzętami. Nigdy.

36828613_10216205339710228_4111230665251356672_o 36836426_10216205335150114_7297313649683595264_o 36838713_10216205334750104_4990159571638026240_o 36840061_10216205328949959_9032533398509322240_o 36840294_10216205334190090_4292705244099379200_o 36843242_10216205333910083_946477733951569920_o 36843252_10216205327469922_9006733907919372288_o 36844792_10216205327309918_6388670493095886848_o 36844794_10216205324789855_4164791273959456768_o 36851936_10216205336870157_8055496886347366400_o 36852341_10216205323389820_3727699238293864448_o 36853563_10216205328509948_635519563395497984_o 36856968_10216205327629926_346865926806700032_o 36861906_10216205328669952_2628111791460188160_o 36861956_10216205325749879_1622315379420299264_o 36867416_10216205332470047_6110368792842338304_o 36868879_10216205324989860_6141331439712468992_o 36869727_10216205341030261_4676212481801060352_o 36869985_10216205323309818_8659552464225173504_o 36869995_10216205337630176_6284232620922372096_o 36876746_10216205334870107_7004536316209659904_o 36887979_10216205338070187_9014480517092868096_o 36887991_10216205327389920_1805966798017789952_o 36890702_10216205333190065_4802684055894097920_o 36892558_10216205341670277_4661136107210014720_o 36906029_10216205340830256_338228738984509440_o 36912360_10216205342270292_5121620368720658432_o 36912815_10216205338390195_7380421760782434304_o 36940723_10216205331430021_1585412453477384192_o 36942325_10216205339190215_451903462314082304_o 36948642_10216205329029961_5973135400800092160_o 36952663_10216205339630226_6128067004449423360_o 36954146_10216205331190015_7723823710565564416_o 36956020_10216205336710153_7615459976290500608_o 36993242_10216205336070137_8784280895776358400_o

Zdjęcia autorstwa Ginger Cat

I choć nie mogę Wam obiecać w najbliższym czasie warsztatów ani podwieczorków, mogę zaprosić Was na inne wydarzenie. Jako że duch kreatywny i społecznika, do końca we mnie nie wymarł, pomyślałam, że fajnie byłoby połączyć kulturę z jedzeniem, piciem, snuciem historii, czyli po prostu biesiadowaniem. Wraz z moim ukochanym potraktowaliśmy Gruzję, jako pretekst do takiego spotkania, które odbędzie się już jutro. Zapraszamy Cię.

 

skrzynka

Kiedy mieszkałam z moim pierwszym chłopakiem, wszystkie domowe naprawy były na jego głowie. Kiedy się rozstaliśmy, przeżyłam jednak festiwal mieszkań, które wygrałyby w kategorii „gruz”. Musiałam nagle utrzymać się sama, wynajmowałam więc tanie lokum w wielkim bloku. Mieszkanie rozpadało się i co chwilę coś szwankowało.

les-anderson-217735

Jestem w silnym osobistym procesie, demontowania, mierzenia się z i uzdrawiania. Sprawy są zbyt świeże i intymne, by o nich opowiadać publicznie, dlatego dziś oddam głos innym! Wiele z Was jest twórczymi duchami i poszukiwaczami na ścieżce! Bardzo mnie to cieszy. Pojawiły się w przeciągu kilku dni kobiety, które chciały podzielić się ze mną, tym co robią, a ja uznałam, że chciałabym puścić to w świat!

Processed with VSCO with t1 preset

Wielokrotnie pisałam o tym, że minimalizm kosmetyczny i naturalna pielęgnacja pozwoliły mi uzyskać skórę, o jakiej wcześniej nie śmiałam marzyć. Swoją drogę opisałam z resztą TU. Od czasu skincoachingu minęły lata i mam kilka nowych refleksji odnośnie naturalnej pielęgnacji. Na początek pozwól, że powiem – na zdjęciu, które widzisz pomalowane mam jedynie rzęsy. Nie stosowałam wygłądzających filtrów, ani żadnych cud aplikacji. Zdjęcie ma lekko zmieniony kolor, ale moja skóra nie jest wyretuszowana w żaden sposób. Healthy glow wynika z olbrzymiej ilości wody, którą piję, z witamin, bo wiosenne jedzenie jest ich pełne, ale nie widzisz na nim, że na czole mam chropowatą kaszkę, mam lekkie rumieńce i przydałby mi się peeling. Piszę o tym, bo nie chcę lukrować rzeczywtości.

taylor-bryant-400909

Gdyby nie miała tyle złości w sobie, byłaby całkiem fajna z niej dziewczynka — mówi, gładząc obrus. Zastanawiam się, ile jeszcze razy będzie musiała to w życiu usłyszeć. Lubię ją, z jej patykowato długimi nogami i łobuzerską miną. Jest nieśmiała. Czasem nawet nie odzywa się do mnie jako pierwsza. Czasem po prostu siedzimy, czasem łypniemy na siebie okiem, ona rysuje, ja kreślę myśli w głowie. Jestem pewna, że ona też. Póki się nie odezwę, ona ani słowa. Jest samurajem na misji. Nie błaga o atencję, a przynajmniej nie jak inne dziewczynki. Nie nauczyła się być miła, nie stara się być posłuszna, ma swoje zdanie i trochę, mimo że jest taka mała, nauczyła się już udawać, że jej nie zależy. Łatwo poznaję, jednak kiedy zależy jej za bardzo. Mogłaby założyć różową kominiarkę i z pistoletem na wodę napadać na ludzi wymuszając na nich uwagę. Staje się emocjonalną terrorystką. Ta dziewczynka robi hałas i nie bierze zakładników.

stil-243522-unsplash

1 Kupienie MacBooka. Długo opierałam się magii jabłek, bo wydawało mi się, że Macki są po prostu pozerstwem i aspiracją do świata kawuni w Starbuniu i ładnego logo. Jednak komputer jest moim głównym narzędziem pracy i kiedy podczas pisania książki padł kolejny (tym razem Dell), myślałam, że się wścieknę. Kupiłam MacBooka Air i muszę przyznać, że to najlepszy sprzęt jaki miałam. Również jego design, to jak zaprojektowano klawiaturę (nigdy nie miałam lepszej), jego poręczność, jego intuicyjny system… naprawdę zwracam honor wszystkim wielbicielom Macków. Możliwe, że nawet chciałabym mieć iphona. Praca na tym sprzęcie to czytsta przyjemność i nigdy już nie wrócę do innego!

2 Zainwestowanie w kilka par sportowych butów. Takie buty kosztują ok 300zł za parę, ale po latach biegania w tanich kapciach z h&m uznałam, że skoro tak bardzo lubię chodzić pieszo i nie mam samochodu, dobrze wyprofilowane, dobrej jakości i superwygodne buty to po prostu moja powinność wobec własnych stóp!

3 Każdy, nawet najmilszy potwór, musi mieć swoje leże. Wygodny materac, dobrze dobraną poduszkę, odpowiednią kołdrę i przyjemną dla skóry pościel. My mamy kołdrę inną na lato i inną na zimę, a po spaniu na jakimś totalnie wyciuranym materacu, który zastałam u mojego konkubenta, tak bolałay mnie plecy, że uznałam, że materec musi zostać wymieniony. Te składowe są dla mnie bardzo ważne. Sen = regeneracja. Głupio oszczędzać na czymś, co ma ładować nasze baterie.

4 Biżuteria. Pisałam o tym już chyba kilka razy, ale staram się nie kupować już biżuterii, zegarków i innych tego typu rzeczy w sieciówkach. Mniej znaczy więcej w kwestii tego co noszę na sobie. Biżuterię, która nie jest z drutu i plastiku szanuje się bardziej, nie barwi ona skóry i nie traci tak łatwo koloru. Moja biżu to głownie Kavo, czaję się też od jakiegoś czasu na kilka sztuk od Mood Jewels ale chętnie noszę też unikatowe pierścionki retro. A zamiast kilku zegarków z sieciówek wybrałam prościaka od CLUSE i jestem z tego wyboru bardzo zadowolona.

5 Fryzjer. Jeszcze kilka lat temu sama obcinałam swoje włosy, wcześniej sama je farbowałam. Dziś po prostu oddaję się w ręce specjalistów, którzy potrafią ogarnąć moje włosy o strukturze waty cukrowej. Dobry fryzjer kosztuje dużo, ale zwłaszcza kiedy ma się skomplikowane włosy nad którymi ciężko zapanować, warto postarać się o dobre cięcie. O kolorze nawet nie wspomnę.

No a teraz wasza lista? Na co nigdy nie żałujecie pieniędzy? Co było najlepszym zakupem, który odmienił codzienność? Dajcie znać!