Category

STYL ŻYCIA

Category

Materiały dla wrażliwej skóry warto poznać w przypadku AZS, alergii, ale również bycia WWO, które często wiąże się z nadwrażliwością sensoryczną. Nie wystarczy, żeby były naturalne – len jest naturalny, antybakteryjny i przewiewny, a jednak potrafi bardzo podrażniać wrażliwą skórę.

blimsien myszkanko

Ach, spóźnione kwietniowe love! Sporo się działo i, mimo że pandemia nie odpuszcza przyszła spóźniona wiosna, a wraz z nią oddech świeżości. Co prawda myszkanko nadal w stanie mocnej dekonstrukcji, ale za to ja w swoim żywiole! Wyszperałam na starociach tę piękną karafkę – rybę z ZSRR. Mam do niej jeszcze 4 małe kieliszki, ale kupiłam ją z myślą o tym, że będzie pełnić funkcję ozdobną lub występować jako wazon. To niesamowite jak na lakierowanej na wysoki połysk meblościance mogłaby wyglądać ponuro, a tu w otoczeniu kolorowych książek i świeżo wymalowanej ściany nabiera azjatyckiego kontekstu. Bardzo lubię osadzać przedmioty w innym środowisku niż to, z którego są znane.

home office domowe biuro

Home office to nie jest łatwy kawałek chleba. Łatwo ulec rozproszeniu, praca może mylić się z życiem po godzinach, a po kilku latach takich działań można mieć po dziurki w nosie własnego mieszkania, które miało być schronieniem, a stało się klatką. Niektórzy świetnie funkcjonują w domowym biurze – ja do takich osób z pewnością nie należę. Kusi mnie dres i praca z kanapy oraz odwlekanie zadań, które powinny zostać zrobione natychmiast . Sprawdziłam, jak inni sobie radzą z zachowaniem zdrowia psychicznego i co robią, żeby produktywnie zacząć dzień w domowym biurze.

mata do jogi jak prać
fot. Agnieszka Wanat

Mata do jogi jest siedliskiem bakterii – jest ich na niej więcej niż na Twoim telefonie! Zastanawiam się dziś, jak kiedyś mogłam ćwiczyć na szkolnych matach do jogi, tych, które poniewierają się od ucznia do ucznia. Nie tylko zgarniają brud z podłogi, ale przecież dotykamy ich dłońmi, stopami, kładziemy na nich czoło i policzki. Kiedyś posiadanie własnej maty to była dla mnie kwestia dbania o zdrową skórę twarzy, dziś w trakcie epidemii tym bardziej uważam, że należy mieć swoją matę do jogi i dbać o jej czystość. No więc do rzeczy – mata do jogi – jak ją prać?

kożuch ramoneska

Ostatnio uświadomiłam sobie, jak nudne zaczynają się robić moje miesięczne podsumowania. Właściwie tylko jem, ćwiczę, spaceruję z Luną i pochłaniam książki. Zmiana lokacji następuje pomiędzy mieszkaniem, miejskimi zielonymi wyspami (choć ciężko mówić, że są one zielone w lutym), a miejscem pracy. Znajomi wyjeżdżają za granicę, ale my jakoś nie. Pandemia trzyma nas w szachu i dość mocno się ograniczyliśmy.

mężczyzna stojący boso na śniegu

Mam wrażenie, że od początku pandemii najwięcej zdjęć, które przynoszę ze sobą do domu, to zdjęcia drzew. Fotografuję głównie sosny, czasem zaplącze się pies i jego pan. Ale to nieważne, całkiem nieźle sobie radzę w tej sytuacji. Dużo gotuję, czytam, oczywiście tęsknię za tamtym przedpandemicznym światem, ale tłumaczę sobie, że w każdej sytuacji znajdę dobre strony i że umiem się adaptować. I się adaptuję.

sosnowy las zimą

Uwielbiam las o każdej porze roku.

kobiece bose stopy na śniegu

Wszystko się topi. Czy wiosna naprawdę ma zamiar już przyjść? Trochę mi będzie smutno, ta zima była taka piękna.Wisła zimą dziki brzeg

Bardzo lubię to, że w Warszawie jest łatwy dostęp do dzikiego brzegu Wisły. Dzięki temu mogę tam być o różnych porach roku i za każdym razem zakochuję się coraz bardziej.

wyżeł weimarski ogląda iglo ze swoim opiekunemA tak było raptem tydzień wcześniej.

płatek śniegu

zima WarszawaDacie wiarę, że nigdy nie widziałam zamarzniętego Bałtyku? Wisła musi mi wystarczyć.

piesek warszawski

Niesamowicie bajkowo – cicho, ale trochę jak przed burzą. Szare niebo kotłowało się gęste i napierało na zmarzniętą ziemię. Pokochałam takie zimowe krajobrazy dzięki podróży do Tromso. 

zima 2021

Kosmiczny krajobraz.

Wisła 2021

Wyciszenie przed snem jest dla mnie bardzo ważne, mimo że zazwyczaj nie mam problemów z zasypianiem. W tym względzie jestem typową doszą Pitta- kładę głowę na poduszce i mnie nie ma. Z pewnością inaczej to wygląda u osób, u których w psychice dominuje vata. Te mogą wiercić się w nieskończoność i miewają problemy z gonitwą myśli.

Zadziwia mnie ten rok. Sposób w jaki przeplata małe zachwyty i chwile goryczy, radość i wdzięczność, co rozpiera serce a potem ból tak słony i żrący, że aż rozrywa ciało. Być może ten rok jest tak bolesny i intensywny, by zasiać w nas ziarenka zmiany, które zaowocują czymś dobrym. Tak sobie to tłumaczę. Zachwycam się, wzruszam, płaczę zwinięta w kulkę. Przesypiam, zajadam, perfekcyjnie zdrowo sobie z tym radzę. Cały kalejdoskop w 12 tylko miesiącach. Dziś o 11 z nich.

.