pawel-czerwinski-fOXvuWswMDs-unsplash

Jest piękny, słoneczny weekend i nie wiem, czy zastanę Was po drugiej stronie ekranu. W dzisiejszych kokolores chcę zostawić Wam artykuły, które sama ostatnio czytałam i kilka moich inspiracji.

O STRESIE – ten artykuł mnie zastanowił i pozostawił w zdziwieniu. Może i Waszym doświadczeniem jest, że kiedy się stresujecie łatwiej zapadacie na infekcje, choruje pęcherz, zimno wyskakuje na ustach i tak dalej. A jeśli stres to czynnik, który wcale nie jest aż tak istotny? Mam mieszane uczucia, ale warto przeczytać, bo miesza w głowie.


O POPRAWKACH INTYMNYCH – i lekarskich błędach. Przejmujące, straszne i nieetyczne.


LENISTWO NIE ISTNIEJE – fajny tekst o tym, że lenistwo nie istnieje. Przeczytajcie koniecznie!


JAK STWORZYĆ DOM, W KTÓRYM CHCE SIĘ MIESZKAĆ – Maria Rauch opisuje zadania, które daje swoim klientom, zanim zaprojektuje dla nich wnętrze. Może nie jesteś gotowa na duży remont albo po prostu wynajmujesz mieszkanie, ale zmiana optyki i tak może Ci pomóc przearanżować wnętrze tak, że będziesz się czuć w nim o niebo lepiej.


JESIENNA PLAYLISTA – stworzona przez jedną z gangsterek.


OSIĘDBANIE – polecam Waszej uwadze moją tablicę na pintereście, gdzie przypinam różne zadania do rozpisania w dzienniku i pomysły na to jak o siebie zadbać.


Czytaj więcej. Wspierając Blimsien na Patronite zyskujesz dostęp do Gangu, zahasłowanych treści i podcastów ♥

baner

 

Author

7 komentarzy

  1. Artykuł o stresie bardzo ciekawy! sama do końca nie wiem co myśleć, ale chyba takie podejście pozwoliłby mi wyluzować. Szczególnie, że stresowanie się stresem stresuje nas jeszcze bardziej…

  2. Blum

    A z drugiej strony przecież bardzo czuć jak stres wpływa na zdrowie… nie wiem, co myśleć 😀

  3. Ależ mnie ten wywiad o stresie zdenerwował 😀 No ale cokolwiek co ma TVP w gdzieś nie jest dla mnie wystarczającym źródłem informacji. Widzę tu dużo błędów i logicznych i metodologicznych w jego wypowiedzi oraz braki w wiedzy i przytaczanie wybranych tylko badań. Dla przykładu – obecna obowiązująca teoria stresu zwraca uwagę na to, że stres jest reakcją na daną sytuacje przez daną jednostkę. To jest ‚transakcja’ i tak to jest też opisywane w psychologii. Co więcej, debriefing nie jest już obowiązujący – nie wiem skąd u niego informacja, że jest wykładany na uczelniach (powinien podać nazwiska konkretnych pracowników naukowych, a nie rzuać hasło).

    Blimsien, on zaprzecza holoistycznej teorii utrzymania homeostazy człowieka, nie należy go słuchać 😀 Niech sobie poczyta o bardzo fizjologicznych reakcjach na stres, na przykład o pokrzywce. Co więcej, obecnie dużo badań jest o tym, że trauma zapisuje się w DNA (!!!!!) więc te silne reakcje stresowe zmieniają DNA, ujawniają się w kolejnych pokoleniach. Siła stresu jest wręcz niedoszacowana.

  4. W sumie to ciekawe podejście do tematu przedstawiła Kelly McGonigal w tym tedzie, ona właśnie tam mówi, że z jej badań wynika, że stres źle działa na zdrowie tych, którzy wierzą że stres szkodzi zdrowiu. https://www.ted.com/talks/kelly_mcgonigal_how_to_make_stress_your_friend

    Artykuł też ciekawy, z innej strony. Na pewno coś w nim jest.

    Ja osobiście natomiast ostatnio ten temat zgłębiam od strony działania układu nerwowego. Np. Pan Stephen Porges ciekawie to przedstawia, polecam.

  5. Czytałam podobne badania kiedys, wynik był taki że im bardziej ktoś uważa że stres szkodzi tym bardziej szkodził, w innym wypadku bez znaczenia, nie miał też żadnegonwpływu na poronienia ( kolejny mit, poronienie ze stresu)

  6. Blum

    Dzięki Ewa, chętnie zgłębię temat, bo w mojej bańce stres faktycznie obwinia się o wszystko, od złej cery po poważne choroby.

  7. Blum

    Agnieszka – ja nie podaję linków do tekstów z którymi się zgadzam, a do takich, które mnie zainteresowały i bardzo się cieszę z komentarzy. zobacz też co dziewczyny pisały wyżej. Wg. ajurwedy stres rozumiany jako np. nadmiar vaty w umyśle ma duże znaczenie. Ja sama też odczuwam mega oddziaływanie stresu na mnie i moje ciało.

    Jednocześnie jest coś jeszcze… tak poczytałam o tej wedrującej macicy i faktycznie przypomniała mi się histeria i leczenie kobiet przez lekarzy wibratorem i się zadumałam, za coś, za co mnie chętnie by wielu rozdziobało…

    wiara w badania i nasze możliwości poznawcze to wbrew temu, co uwielbiają osoby związane z nauką… również wiara. Jak w to, że ziemia była płaska (dawniejsi naukowcy), a smażąc komuś mózg elektrowstrząsami można go wyleczyć z depresji (jeszcze za czasów Sylvii Plath).

    Ja tu za małą głowę mam żeby cokolwiek rozsądzać, ale przyglądam się tym różnym sporom i sobie o tym myślę. Z mojej perspektywy im więcej głosów w komentarzach tym lepiej, bo mam więcej argumentów z różnych stron.

Dodaj komentarz