lista rzeczy do zrobienia

Lista rzeczy do zrobienia, kupienia, oddania, przeżycia to jedno z moich ulubionych narzędzi, które pozwalają mi odzyskać przestrzeń w głowie. Jeszcze kilka lat temu z pewnością pisałabym o tym, że dzięki takim listom można zwiększyć produktywność i być bardziej efektywnym, ale odkąd przeczytałam książkę Nie rób nic – nie są to dla mnie dłużej ani zalety, ani argumenty. Korzystam z list do robienia i z protokołów dlatego, że mnie ugruntowują i dają wytchnienie mojemu umysłowi.

WYPALENIE LUB ZMĘCZONE NADNERCZA

Od kilku lat borykam się z przewlekłym zmęczeniem. Złożyły się na to przeprowadzki, problemy finansowe, zdrowotne, ale też przejście z etatu na własną działalność. Z całą pewnością duża część stresu, którego doświadczam, jest spowodowana moją wysoką wrażliwością (jestem WWO – klik). Dość łatwo się przebodźcowuję i czuję przytłoczona, a wtedy jakiekolwiek działanie mnie paraliżuje. Po prostu najłatwiej mi nie walczyć lub uciekać, a udawać martwą. Uleganie nieustannym stresorom, które wpływają na mój umysł, a poprzez niego na zdrowie mojego ciała, jest na tyle męczące, że wciąż szukam sposobów, żeby sobie pomóc. Mówię o przypadku, w którym wcale nie jestem bardziej zapracowana czy aktywna niż inni, ale bodźce, których dostarcza zachodnia cywilizacja są tak intensywne, że nie daję sobie rady z ich przetwarzaniem.

Jednym ze sposobów na radzenie sobie z tego rodzaju stresem jest konstruowanie różnorakich list do zrobienia.

JAK ZROBIĆ LISTĘ RZECZY DO ZROBIENIA?

Nie będę Wam radzić, jak zrobić realną to do listę obowiązków zawodowych, mogę za to podpowiedzieć, jak tworzyć listy rzeczy, które służą odgruzowaniu mózgu.

  • twórz swoje listy na bieżąco, zwłaszcza wtedy, gdy czujesz się przytłoczona
  • prawdopodobnie ręcznie spisanie listy rzeczy do ogarnięcia jest lepsze dla mózgu niż elektroniczne spisanie (pisanie ręczne aktywuje inne obszary w mózgu niż pisanie na klawiaturze)
  • lepsza spisana lista niż żadna, jeśli więc chodzi o listy, które są użyteczne, takie jak np. listy zakupów – używam do nich jednak aplikacji – dzięki temu mam je zawsze przy sobie i tworzę je szybciej – sprawdź moją ulubioną aplikację do tworzenia listy zakupów klikając tu)
  • twórz nie tylko listy rzeczy do zrobienia, ale też miejsc do odwiedzenia, rzeczy, rzeczy których pragnie Twoja dusza, listę rzeczy do zrobienia z przyjaciółką, listę klawych miejsc na randki, listę sportów, które lubisz itp.
  • pisz w notatniku, specjalnym notesie podzielonym na pozycje, w bullet journalu – jak chcesz
  • zauważyłam, że tworzenie list rzeczy do zrobienia wieczorem i wcześnie rano bardzo organizuje dzień i daje też niesamowicie dużo spokoju
  • lista powinna być szczegółowa, a nie zawierać ogólniki typu „posprzątać mieszkanie” – chyba że masz na to protokół, ale o tym za chwilę
notes z listą zadań
Ja najbardziej lubię korzystać z bloczków, z których można wyrywać kartki i od razu odznaczać zrobione zadania. Ten pochodzi z Paperplans.

JAKIE KORZYŚCI PRZYNOSI SPISYWANIE LISTY RZECZY DO ZROBIENIA?

Jak już wspomniałam, w moim przypadku tworzenie list nie jest związane z próbami lepszej organizacji, zadaniowością czy produktywnością. Chodzi o to, że dopóki liczne obowiązki piętrzą się i kłębią w mojej głowie, ale są niezdefiniowane, nienazwane, odczuwam bardzo duży stres i niesamowite napięcie. Dużo czasu i energii mentalnej zabiera mi wtedy zastanowienie się, co i w jakiej kolejności powinnam zrobić. Często też tracę dużo czasu na zabranie się do zadania, bo nie wiem, co w istocie nim jest. Dlatego nie zgadzam się z ludźmi, którzy uważają, że rozpisywanie wszystkiego na szczegółowe listy to oznaka problemu z kontrolą. Nie zawsze wypełniam wszystko, co spisałam, ale samo spisanie przynosi mi wielką ulgę. Przyjrzyjmy się psychologicznym korzyściom tworzenia list do zrobienia.

  1. Według badania profesorów Baumeister i Masicampo z Wake Forest University zadania, które mamy do zrobienia w przyszłości nas rozpraszają, ale samo spisanie ich w listę zadań może uwolnić nas od niepokoju.
  2. Według Davida Allena (tego od książki Getting Things Done) najgorsze, co można sobie zrobić, to mieć masę rzeczy do zrobienia i nie mieć struktury. Jego zdaniem prawie zawsze doprowadzi to nas do uczucia przeciążenia i stresu.
  3. Lista od ogółu do szczegółu pozwala rozbroić abstrakcyjne zadanie do wykonania (takie jak zaplanować przyjęcie rodzinne) i pozwala rozbić je na małe zadania (takie jak: upiec ciasto, uprać obrus, kupić świeże kwiaty do wazonu, zrobić zakupy itp.)
  4. Tworzenie list sprawia, że wiemy, co potrzebujemy zrobić. Jeśli lista jest szczegółowa, łatwiej będzie nam się zabrać do roboty, a to oznacza, że poczucie chaosu i przytłoczenia znacznie się zmniejszy.
  5. Spisywanie list rzeczy do zrobienia daje, a nie zabiera kreatywność. Robi w mózgu miejsce na kreację. Spece od terapii behawioralno-poznawczej zauważyli też, że tworzenie list, które są opracowane graficznie – operują kolorem, symbolem, szlaczkiem, mogą działać w przypadku osób z zespołem lęku uogólnionego.
  6. Kiedy masz listę zadań, mózg może się rozluźnić, bo nie próbuje cały czas w tle utrzymać tej chmary rzeczy do zrobienia jako aktywnych, ważnych i pilnych rzeczy. Pomocne jest także zauważenie, że rzeczy z listy znikają, bo są zrobione – można więc o nich zapomnieć. To szczególnie ważne w czasach, w których praca wydaje się nie mieć końca (skrzynka mailowa, rozmowy z klientami, robienie prania – to pewne pętle).
  7. Robienie list zadań usprawnia pracę mózgu. Nie tylko wpływa na jego pamięć, ale także porządkuje informacje.
  8. Tworząc listy rzeczy do zrobienia, masz większe poczucie kontroli.
  9. Dr Michael Scullin, dyrektor Sleep Neuroscience and Cognition Laboratory Baylor University zauważył, że ludzie, którzy tworzą listy, są na tyle ukojeni, że zasypiają o 15 minut wcześniej niż ludzie, którzy nie spisują listy rzeczy do zrobienia przed pójściem spać.

PROTOKOŁY CZYLI STAŁE LISTY

Protokołami nazywam pewne stałe listy, do których się odnoszę, tworząc moje listy zadań. Niekoniecznie są to listy nieprzyjemne, czasem wręcz przeciwnie. Wiem, że są ludzie, dla których spisywanie takich rzeczy to strata czasu i dzielenie włosa na czworo, ale zauważyłam, że mój mózg bardzo je lubi. Protokoły sprawiają, że w momencie totalnego przeciążenia lub złego samopoczucia wiem, co mogę zrobić, jakie zmiany wprowadzić, żeby czuć się znacznie lepiej. Czasem też pomagają mi sprawdzić, czego zabrakło, żebym czuła się pełna energii.

Kiedy byłam WWO dzieckiem, moja mama nie mając pojęcia o istnieniu wysokiej wrażliwości, też miała protokoły postępowania ze mną. Wiedziała np. że jest taki nieprzekraczalny moment mojego przebodźcowania i zmęczenia, kiedy lepiej włożyć mnie do łóżka, choćby i w opakowaniu i bez większych higienicznych ceregieli, bo inaczej będzie wielka awantura – o mycie zębów, kolację, cokolwiek innego – emocje wezmą górę, a ja będę drzeć się jak opętana.

Dziś jestem dorosła, ale moje protokoły też pozwalają mi, kiedy tylko robię się marudna, zestresowana, czy zagubiona rzucić na nie szybko okiem i złapać odpowiedni azymut. Dla siebie nazwałam je PROTOKOŁAMI PIĘKNA I DOBREGO SAMOPOCZUCIA i to taka moja osiędbaniowa lista rzeczy do zrobienia, żeby wskoczyć w odpowiedni nastrój. Niektóre wydają mi się zbyt osobiste, żebym je tu przytaczała, ale pokażę Ci kilka przykładów i moje kategorie.

KATEGORIE PROTOKOŁÓW

CIAŁO – kiedy czuję się dobrze w swoim ciele, jakie jest moje optimum

POCZUCIE OGARNIĘCIA:

  • gdy szybko wchodzę w poranek bez przeciągania go do 10:00
  • kiedy wiem, co mnie danego dnia czeka i nie muszę o tym decydować na bieżąco
  • zrobiona klarowna i osiągalna to do list
  • kiedy jestem stylowo ubrana
  • mam świeżo umyte i ułożone włosy
  • delikatny makijaż
  • zrobione paznokcie – to może być kolor, a mogą po prostu mieć ładny kształt i być wypolerowane

To lista, która sprawia, że pracując w domu (sprawdź jak ogarnąć energię do działania na home office – klik) nie czuję się flejowato, a zwarta i gotowa i radosna i zadowolona.

CZUJĘ SIĘ ROZPIESZCZONA KIEDY – to mój ratunkowy protokÓł, gdy chcę odsapnąć lub się za coś nagrodzić

MOJEJ GŁOWIE SŁUŻY:

  • medytacja
  • wyspacerowanie
  • bycie offline
  • cisza
  • duża dawka ruchu
  • praca nad mindsetem/nastawieniem

OSIĄGALNE W PANDEMII MOOD BOOSTERY:

  • przekąski ruchowe
  • przytulas z psem
  • przytulas z człowiekiem
  • telefoniczna rozmowa z kimś bliskim
  • taniec intuicyjny

RUCH, KTÓRY LUBIĘ I KTÓRY MOGĘ SOBIE ZORGANIZOWAĆ

LUBIĘ:

  • upiec ciasto i kogoś zaprosić
  • spotkać się z kimś na spacerze – to właściwie jeden z moich ulubionych sposobów spotykania się
  • firmowe spotkania podczas których robimy burzę mózgów
  • być dobrze zorganizowana

JAKIE LISTY RZECZY TWORZYĆ?

Poza listami, które mają uspokajać i nadawać priorytety działaniom to mogą właśnie być protokoły. Ja mam np. protokół, co to dla mnie znaczy posprzątane mieszkanie. To wygodne – sama wiem, co sprawia, że mam minimum ogaru przestrzeni i nie jestem przytłoczona bałaganem i zmęczona, mam wersję sprzątanie luksusowe – które odbywa się u mnie rzadko, ale wiem, co zawiera (np. mycie lodówki, piekarnika, pranie pralki). Taki protokół można pożyczyć swojej osobie partnerskiej, żeby mieć jasność, co znaczy posprzątane wg nas lub np. osobie, która przyjdzie do nas posprzątać w ramach odpłatnej usługi.

Inne pomysły na listy:

LISTA PRAGNIEŃ MOJEJ DUSZY NA TU I TERAZ

CO POTRZEBUJĘ DZIŚ ZROBIĆ, ŻEBY ZADBAĆ O SIEBIE

LISTA RZECZY BEZ GLUTENU

LISTA WEGAŃSKICH ZASTĘPNIKÓW MIĘSA

LISTA RZECZY DO PORODU

LISTA RZECZY DO ZABRANIA NA WAKACJE

LISTA RZECZY Z APTEKI DLA NOWORODKA

LISTA KIEDY PODLEWAĆ I NAWOZIĆ JAKIE KWIATY (to już bardziej protokół)

LISTA RZECZY DO ZROBIENIA PRZED ŚMIERCIĄ

LISTA MUZEÓW W MOIM MIEŚCIE

LISTA MIEJSC, GDZIE MOGĘ POJECHAĆ NA DŁUGI SPACER Z PSEM BEZ SMYCZY

LISTA AZJATYCKICH RESTAURACJI W MOIM MIEŚCIE

LISTA RZECZY, KTÓRYCH CHCĘ SPRÓBOWAĆ W SEKSIE

Jak widzisz, kombinacje są właściwie nieskończone. Spróbuj zaprzyjaźnić się z tworzeniem list i zobacz, czy da Ci to uczucie ukojenia i czy dasz radę więcej wycisnąć z życia (niekoniecznie rzeczy do odhaczenia w pracy, również przyjemności).

...

5 komentarzy

  1. Uwielbiam tworzyć odręczne listy <3 Sporą część z wymienionych przez Ciebie już mam – lubię między innymi tę (dziwnych) rzeczy do zrobienia przed śmiercią. A ile satysfakcji mi przynosi skreślanie kolejnych pozycji z list rzeczy do zrobienia! Przy tym mam wiecznie niezaspokojoną potrzebę zdobywania wiedzy i tendencję do tworzenia przedługaśnych list książek do przeczytania, filmów do obejrzenia i wywiadów do przesłuchania.

  2. Instrukcje obsługi samej siebie i coś co nazwałam apteczką pierwszej pomocy parę razy uratowało mnie przed rozsypaniem się. Potrzebuję co jakiś czas przypominać sobie co jest dla mnie ważne, kim jestem, jak mogę się sobą zaopiekować, do kogo zawsze zwrócić się o pomoc i co zawsze choć trochę daje ukojenie bo w sytuacjach rozsypki emocjonalnej mam jeden wielki znak zapytania w głowie. Robię też listy „to do” i różnych chciejstw, często w formie mapy marzeń, listy inspiracji. Teraz tworzę listę co jest dla mnie ważne w relacjach i w życiu.

  3. Pochwaliłam się, a teraz widzę, że mi przepadła. 🙂 No ale nic, przecież ja to wiem. Spacery, przytulanie drzew, śpiewanie, słuchanie muzyki, rozmowy z bliskimi ludźmi i psami, kąpiele, sauna, śmieszne filmiki na YT… pewnie też cały artykuł bym mogła o tym napisać. Nazwałabym to ogólnie piękno i przyjemność.

Dodaj komentarz

.