soyuOstatnio w gangu gadałyśmy o tym, na co lubimy wydawać pieniądze i co daje nam poczucie dobrobytu. Znalazły się tam bardzo ciekawe wypowiedzi o życiowym wellnesie. Muszę przyznać, że w moim lux arsenale znajduje się handmade i rzeczy, które czynią przestrzeń moją, blumną lub jak mówią moi znajomi „justysiową”. W tym arsenale dość wysoko znajdują się przedmioty wydzielające zapach. Olejki eteryczne, kadzidła i świece. Dziś przed Wami polska marka. Świeżutka. Ekologiczna.

SOYOOSH to jednoosobowa firemka prowadzona przez Olę. Jeśli chcecie zrozumieć magię świec, nie kupujcie tanich, syntetycznie barwionych i naszpikowanych sztucznymi zapachami świeczek. Postawcie na coś naturalnego albo sprawdzonej firmy. Ja lubię kiedy świeczki nie pachną jak żel do WC i cenię sobie piękne opakowania. Soyoosh jest zamknięty w solidnych słoiczkach z ciemnego szkła zamykanych metalowym wieczkiem. To spora zaleta, zwłaszcza, że świec mam mnóstwo i bardzo nie lubię kiedy się kurzą.

Przejdźmy do ważnych kwestii:

WOSK SOJOWY – jest naturalny i nie wydziela chemicznych substancji, które mogą być rakotwórcze. Tanie świeczki zrobione są zazwyczaj z parafiny, która jest dużym no-no. Zamiast odprężenia i relaksu dostajemy zastrzyk chemii. Wosk sojowy wydzieli też mniej dwutlenku węgla i sadzy. Używany przez Soyoosh jest ekologiczny, więc jak wnioskuję nie musimy się martwić o soję modyfikowaną genetycznie.

BAWEŁNIANE KNOTY I NATURALNE OLEJKI ETERYCZNE – znów gratka dla wielbicielek slow i natury. Mniej toksyn i zapach jest naturalny, szlachetny, w niczym nie przypomina syntetyków. Używam świec pomarańczowej i cedrowej, które są typowo zimowe. Chciałabym, żeby pachniały mocnej, ale muszę przyznać, że cedrowa jest miłością.

15644510_10102764128271838_1252938954_nMoje świece przyszły dodatkowo w drewnianym pudełku. Lubię to. Na pewno będę do soyoosh wracać. A jakich świec Ty używasz? Rzuć linkiem w komentarzu i koniecznie napisz jaki zapach polecasz 🙂

Zdjęcia: Marek Petraszek

 

Author

5 komentarzy

  1. Pierwszy raz słyszę o tej marce 🙂 Dobrze, że polskie marki wychodzą z tak genialnymi produktami. Na pewno skuszę się na którąś ze świec!

  2. Hmm po kadzidle Blim to nic nie pachnie wyjątkowo mocno 😉 Ja używam WoodWick też są sojowe tylko knot drewniany. Ponoć lepiej trzyma zapach. Bawelnianego nie miałam. Lubię w swiecach dosyć orientalne, skórzane, drewniane zapach. Z serii WW moje ulubione to Teak Wood, birchwood, vineyards nights, vintage leather, wood smoke, patchouli, redwood…czy ktoras z sooyosh ma takie w ofercie?

  3. WoodWick jest mieszanką z parafiną, pół na pół, tak apropos wcześniejszej wypowiedzi. Troszkę trocą niezdrową chemią

Dodaj komentarz