Materiały dla wrażliwej skóry warto poznać w przypadku AZS, alergii, ale również bycia WWO, które często wiąże się z nadwrażliwością sensoryczną. Nie wystarczy, żeby były naturalne – len jest naturalny, antybakteryjny i przewiewny, a jednak potrafi bardzo podrażniać wrażliwą skórę.

SKÓRA WRAŻLIWA NA BARWNIKI I CHEMIKALIA

Jeśli ubrania powodują u Ciebie podrażnienia, może być kilka powodów. Po pierwsze możesz mieć alergię lub skórę wrażliwą na chemikalia, którymi są traktowane ubrania podczas produkcji. Często zdarzało mi się, to kiedy projektowałam i mierzyłam na sobie dżinsy. Agresywne washingi, które wybielają, rozjaśniają lub zmiękczają, a czasem po prostu granatowy barwnik powodowały nieraz podrażnienia lub wysypki. Nie należy zapominać też o tym, jak przewożone są ubrania produkowane w odległych krajach. Do polskich sklepów docierają w wielkich kontenerach i bywa, że po drodze pleśnieją, a pleśń usuwana jest bezpośrednio w magazynie danej firmy. Tak, to ta brzydka część przemysłu odzieżowego. I chociaż ubrania pierze się w silikonach, by od razu po kupnie były przyjemnie miłe i miękkie dla ciała, zawsze należy nową rzecz wyprać po przyniesieniu jej ze sklepu. Szycie w Polsce ma w tym kontekście pewne zalety – Wasze ubrania nie płyną do Was długimi miesiącami morzem.

JAKIE MATERIAŁY DLA WRAŻLIWEJ SKÓRY?

Mój problem jest jednak zgoła inny. Jestem wysoko wrażliwą osobą, co oznacza, że często odczuwam różne bodźce z wyższą częstotliwością niż osoba o normalnej lub niskiej wrażliwości. Niektórzy po prostu tak mają i wcale nie muszą być WWO, żeby mieć nadwrażliwość sensoryczną na: zbyt obciskające w pasie gumki, ciasne mankiety i kołnierzyki, drapiące w czoło czapki, obcisłe skarpetki, rajstopy i tak dalej. W dodatku moja skóra jest wrażliwa (zwłaszcza zimą) i staje się sucha, a podrażnia ją wtedy prawie wszystko. Dlatego wybieram materiały, które są bardzo miłe dla skóry, miękkie i otulające (nawet chłodem – taki efekt daje np. modal lub prawdziwy jedwab, o ile nie przeszkadza Ci sposób jego pozyskiwania, podczas którego zabija się jedwabniki).

Chciałam już dawno napisać o moich ulubionych i najlepiej sprawdzonych materiałach, dla skóry wrażliwej, a do działania finalnie popchnęła mnie marka Ansin, która zwróciła moją uwagę wysokiej jakości basickiem z bardzo przyjemnych dzianin. Tu słowo rozróżnienia, mówimy o materiałach. Materiał może być tkany lub dziany. Dzianiny to dresy i T-shirty, materiał dziany oczkami w rządkach, bardzo rozciągliwy. Tkanina może być utkana z tego samego materiału, ale włókna są prostopadle utkane, co daje bardziej elegancki efekt, ale zazwyczaj również mniejszą rozciągliwość. Warto mieć to na uwadze, kiedy np. zapragniesz kupić lyocellowy płaszcz lub marynarkę, a ten będzie miał poliestrową podszewkę (która nie przepuszcza powietrza, a materiał bazowy nie ma za wiele kontaktu ze skórą). Także zawsze kupując ubranie, warto patrzeć nie tylko na skład materiału zasadniczego, ale też części, które będą bezpośrednio dotykać skóry.

NIE TAKIE WAŻNE CZY NATURALNE

W przypadku wrażliwości na materiały wcale nie jest takie ważne czy są syntetyczne, sztuczne czy naturalne. Skórę z AZS len może podrażnić szybciej niż poliester. Na głównym zdjęciu mam na sobie spodnie z dodatkiem poliestru i bardzo je lubię. Jeśli jednak chodzi o koszulki, u mnie zdecydowanie wygrywają materiały przepuszczające powietrze, miękkie, takie, które nie uciskają, nawet kiedy są obcisłe. No i nie podowują nadmiernej potliwości (choć ja w ogóle nie przepadam za długim i obcisłym rękawem – wygląda przepięknie, ale jednak pot szybko wnika w materiał, a szwy potrafią podrazniać pachy).

Dla niektórych osób z wrażliwą skórą atutem będzie też brak wszytych metek i surowe wykończenia, które minimalizują szwy. Tak jest w przypadku tego topu (metka jest nadrukowana), chociaż brak szwów w zamyśle raczej nie był ukłonem w kierunku wrażliwców, ale sprytnym zabiegiem, by koszulka nie odznaczała się pod sukienką, obcisłym swetrem lub białą koszulą. I muszę przyznać, że ten patent świetnie się sprawdza.

A teraz słowo o samych materiałach, które uważam za najprzyjemniejsze dla skóry wrażliwej.

materiały dla wrażliwej skóry
Ta marynarka to tkany lyocell. Niestety z poliestrową podszewką.

WISKOZA / RAYON

wiskoza rayon

Wiskozę spotkasz na metkach również pod nazwą rayon. To sztuczne włókno pochodzenia roślinnego. Sztuczne włókna to nie to samo, co włókna syntetyczne. Te drugie to np. poliamid, elastan czy akryl. Sztuczne są pozyskiwane z naturalnych surowców, tylko wytwarzane inaczej niż takie jak wełna czy bawełna, którą zbiera się bezpośrednio ze zwierząt lub roślin. Wiskoza co prawda gniecie się, ale jest bardzo miła dla skóry, miękko się układa i jest równie przewiewna co len. Nie uczula i jest cudowna, nawet w golfie (jedyny golf, który jest obcisły i mnie nie dusi, jest zrobiony właśnie z wiskozy).

Materiały dla wrażliwej skóry

LYOCELL / TENCELL

ubrania skóra wrażliwa

Lyocell lub Tencell (to to samo) jest chłodny i miękki w dotyku. To kolejne włókno pozyskiwane z celulozy. Polecam lyocellowe spodnie, sukienki, płaszcze bez podszewki. Ten materiał nie jest tani, ale wspaniale się nosi.

MODAL

Materiały dla wrażliwej skóry

Modal jest jak druga skóra – zwłaszcza gdy jest dziany i w niewysokiej gramaturze. Miękki, oddychający i dopasowujący się do kształtów. Można powiedzieć, że modal to bardziej luksusowa wersja wiskozy, jesli mówimy o przyjemności noszenia. Nie polecam go za to w luźnych, mięsistych topach, o ile nie zamierzasz nosić stanika – robi efekt miss mokrego podkoszulka i bardzo uwydatnia kształt piersi oraz sutków. Zwykle zarys piersi pod ubraniem nie jest dla mnie problemem, ale pozbyłam się kiedyś różowej modalowej koszulki, w której wyglądałam po prostu na nagą.

modal

BAWEŁNA SUPIMA

Są różne rodzaje bawełny. Ja mam swoje ulubione marki, które oferują miły chwyt (to znaczy, że po wzięciu materiału w palce jest przyjemne uczucie miękkości i mięsistości). W bluzach najbardziej lubię bawełnę, która jest wykończona miłym pluszowym meszkiem, nie bardzo za to lubię pętelki, które potrafią podrażniać. A jeśli chodzi o koszulki czy bluzki z długim rękawem, warto szukać bawełny supima. Ciężko powiedzieć, żeby bawełna była najbardziej ekologicznym z materiałów, do jej uprawy wykorzystuje się bardzo dużo wody, ale do produkcji organicznej, przynajmniej nie dodaje się chemii. I o ile najbardziej eko ubranie to ubranie, które już masz w szafie, jeśli rozglądasz się za czymś nowym (albo kupujesz używane) warto rozejrzeć się właśnie za bawełną premium, czyli supimą, której włókna są nawet do 2 razy dłuższe niż te konwencjonalnej bawełny. Co to zmienia? Dzięki temu ubrania są trwalsze, a materiał bardzo miękki. Może nie dla każdego ma to znaczenie, ale dla wrażliwców na pewno.

Warto zastanowić się, co najbardziej męczy nas w ubraniach – brak przewiewności, zbyt ciasne gumki lub wymiary, czy właśnie splot. Materiał może być szorstki jak peeling, może być też mięciutki jak polarowy kocyk w chłodny dzień. Oglądaj metki, dotykaj materiał rozcierając go między palcami, znajduj ulubione kroje i noś się wygodnie dla siebie i swojej skóry.


Jestem ciekawa, jakie materiały dla wrażliwej skóry Ty wybierasz, albo jakich części garderoby nie lubisz najbardziej. Ja znoszę nawet dość gryzącą wełnę, ale opaska, naciskająca punkty za uszami powoduje, że odpada mi głowa ; ).

Uprzedzający pytania: Luna ma na sobie futro, ale to jej futro i jest cruelty free.


Zdjęcia zrobiła Agnieszka Wanat.

Wszystkie topy, które mam na sobie w tym wpisie to ubrania polskiej marki Ansin.


 

...

6 komentarzy

  1. Dziękuję, fantastyczne info, właśnie szukam takich rzeczy. Zamówiłam top ansin za Twoim poleceniem, będę testować. U mnie top hate to drażniące metki, ale też bardzo nie lubię ubrań (spodni, spódnic) ściskających brzuch, materiałów nieoddychających, no i ogólnie ubrań krępujących ruchy. Będę bardzo ciekawa Twoich poleceń z tego obszaru.

  2. Blum

    Ewa – no to super, Ansin nie ma w ogóle metek na karku (są małe wszywki na dole w niektórych modelach – na moje 3 zdaje się, że w 1). Ja oczywiście uwielbiam też Tyszerta, ale dla mnie to trochę inne ubrania. Tyszert jest mięsisty i mocno oversizowy, a Ansin jest bliziutko ciała – pod obcisły sweter, koszulę – no bardzo miłe ubrania.

    Na gumki w pasie nie mam za to recepty. Lubię jak talia ubrania wypada w mojej talii, ale moja przepona ma zgoła inne zdanie na ten temat. Dlatego kocham lato – mogę nosić sukienki, które nie są obciskające <3.

  3. Zoja | Baśnie w mieście

    Tyszert to moje odkrycie zeszłego roku. Nigdy bym nie pomyślała, że będę się czuć bosko w jednokolorowym tiszercie 😉 i właśnie materiał w ich ubraniach jest mega przyjemny. Chociaż mimo bycia WWO nie zwracam aż takiej uwagi na materiały, bardziej na krój – nie znoszę ubrań krępujących ruchy (wąskie spódnice, patrzę na was).

    Myślę że w temacie WWO dodatki też są ciekawym tematem. Ja na przykład nie jestem w stanie robić żadnych fryzur, wiecznie noszę rozpuszczone włosy, bo wszystkie frotki, opaski i spinki są denerwujące a czasem nawet powodują ból. Ciężkie kolczyki zupełnie odpadają, pierścionek najwyżej na kilka godzin. Jestem ciekawa jak mają inni 🙂

  4. Blum

    O rany tak! Myślałam, że co jak co, ale pierścionek zaręczynowy będę nosić 24h/7 tymczasem… bardzo czesto mam nagie palce, a biżuterię zakładam rano jak nie zapomnę. A przez pandemię i nieustanne mycie i dezynfekowanie rąk w ogóle unikam.

  5. Najwygodniejsza moja sukienka to bawełniana crudoog. A biżuterię nosiłam w wieku „młodzieńczym” czyli nastoletnim, i teraz się dziwię jak mogłam. Wszystko przeszkadza. Trochę szkoda, bo jest dużo cudownych zdrowotnych kamieni na przykład, ale jak myślę o ich zimnie dotykającym mojej skóry…

  6. Blum

    Ewa – ja mogę tak subtelną nosić, że w niej śpię – dlatego lubię te wszystkie delikatne łańcuszki itp. Ale już wielkie pierścienie kiedy nosiłam kiedyś, hałasujące bransoletki to męka pańska. Tak samo jak opaski, ciągnące za włosy spinki. Noszę kamienne tunele, ale jak pomyślę o kolczykach wiszących to nie dziwię się, że rozciągnęłam uszy 🙂

Dodaj komentarz

.