microgreens

Chciałabyś mieć balkon pełny kwiatów, soczyście zielonych liści, krzaczków pomidorów o kwaskowatym zapachu, ze stolikiem, przy którym można napić się kawy… ale nie masz balkonu? Ja bym chciała mieć borówki amerykańskie, grządki pełne pachnących ziół oraz kurę… ale nie mam ogrodu. Nic straconego, jeśli wiosną chcesz się poczuć, jak królowa ogrodnictwa, Pani Wiosna ucieleśniona, Perfekcyjna Pani Domu, zostaw mycie okien na inną okazję, a teraz lepiej…

posiej roślinki! Nie panikuj, cały proces trwa tylko kilka tygdni i jest wielce prawdopodobne, że w tym czasie nie zabijesz swoich roślin. Nie potrzebujesz praktycznie żadnej wiedzy, specjalnego sprzętu, ani nawozów. Wystarczy uniwersalna ziemia, płytkie naczynie i nasłoneczniony parapet. Jesteś gotowa?

 

MICROGREENS? A CO TO?

Krok pierwszy to kiełki. O tym, jak je hodować pisałam TU. Z kiełkami jednak jest tak, że jak już są gotowe, trzeba je szybko zjeść, żeby się nie popsuły i nie zwiędły. Microgreens mają też więcej składników odżywczych i nie je się samych nasion — je się jedynie pędy roślin. Tak naprawdę to właśnie to, co kupujesz jako szpinak baby. Microgreens = baby leafs. Malutkie, młodziutkie pędy i listki. Już soczyste i pełne smaku, wyhodowane w ziemi, a nie na samej wodzie czy wacie, ale jeszcze nie w pełni duże i dorosłe, więc dość skoncentrowane.

Nasiona takie same jak na kiełki. Ja wybrałam zielony groszek (pędy groszku są równie wspaniałe co świeży groszek ze strączków) i gorczycę (smakuje jak musztarda, będzie wspaniała do kanapek i burgerów lub jako dodatek do misek mocy i sałat), ale oczywiście możecie wysiewać też lucernę, sałaty, kapustę, rzodkiewkę, szpinak, koper — wedle uznania.

 

groszek

CZEGO POTRZEBUJESZ BY WYHODOWAĆ MAŁE ROŚLINKI?

 

Szerokiego, ale płytkiego naczynia — pędy je się po ok. 2 – 3 tygodniach i zależy nam na tym, żeby roślina rosła jak najbardziej w górę, zamiast tracić energię, na zapuszczanie korzeni wgłąb. Ja używałam szklanej brytfanki, wypełniając ją uniwersalną ziemią i posiałam gęsto. Gdybyś chciała hodować rośliny na grządce lub w donicach, po jakimś czasie powinnaś część siewek wyrwać (przepikować — bo chyba tak się to fachowo nazywa, moja inner emerytka i rencistka nie jest jeszcze na tym levelu) lub od razu siać osobno ziarenka w małych pojemnikach (babcie recyclingujące opakowania po jogurtach — tajemnica rozwiązana). Tu nie musisz tego robić, bo zanim rośliny zaczną się wzajemnie osłabiać, zostaną ścięte. Możesz też oczywiście kilka z nich przesadzić później do donicy i dać im szansę w pełni się wykształcić. Ja zrobiłam tak z groszkiem i o ile przymrozek go nie załatwi, może porośnie balkon.

Rośliny trzymasz w domu, najlepiej na słonecznym parapecie. Warto się dowiedzieć czy dana roślina lubi, gdy nasiona są oświetlane promieniami słońca, czy wolą być przykryte 1 cm ziemi. Ziemia powinna być stale wilgotna, ale niezbyt mokra (może wtedy spleśnieć) dlatego najlepiej się tu sprawdza spryskiwacz do kwiatów.

gorczyca

Kiedy uznasz za stosowne obcinasz młode pędy i używasz jako dodatek do potraw.

Żeby zorientować się co możesz wysiać, zajrzyj np. TU.


Pomóż mi regularnie pisać i postaw mi kawę na Patronite:

baner

Author

4 komentarze

  1. Jak myślisz, czy można siać mikrolistki po kilka razy w jednej ziemi? I czy wtedy powinnam użyć jakiegoś nawozu?
    Pozdrawiam!

  2. Blum

    Myślę, że możesz. Rośliny marnieją jak są długo w tej samej ziemi bo staje się ona bezwartościowa, ale sądzę, że ok 2-3 razy mogłoby się udać….ALE przy tak płytkiej warstwie cała ziemia będzie splątana korzeniami roślin, które obcięłać. Na oko to z 5cm ziemi, więc nawet jak kupisz małe opakowanie, ja siałabym za każdym razem w nowej 🙂

  3. Blum

    Mówiąc szczerze – nie mam pojęcią jak zadziałają 🙂 Ja wymieniam ziemię, a tę starą wyrzucam zazwyczaj do ogrodu, żeby tam sobie była.

Dodaj komentarz