stil-243522-unsplash

1 Kupienie MacBooka. Długo opierałam się magii jabłek, bo wydawało mi się, że Macki są po prostu pozerstwem i aspiracją do świata kawuni w Starbuniu i ładnego logo. Jednak komputer jest moim głównym narzędziem pracy i kiedy podczas pisania książki padł kolejny (tym razem Dell), myślałam, że się wścieknę. Kupiłam MacBooka Air i muszę przyznać, że to najlepszy sprzęt jaki miałam. Również jego design, to jak zaprojektowano klawiaturę (nigdy nie miałam lepszej), jego poręczność, jego intuicyjny system… naprawdę zwracam honor wszystkim wielbicielom Macków. Możliwe, że nawet chciałabym mieć iphona. Praca na tym sprzęcie to czytsta przyjemność i nigdy już nie wrócę do innego!

2 Zainwestowanie w kilka par sportowych butów. Takie buty kosztują ok 300zł za parę, ale po latach biegania w tanich kapciach z h&m uznałam, że skoro tak bardzo lubię chodzić pieszo i nie mam samochodu, dobrze wyprofilowane, dobrej jakości i superwygodne buty to po prostu moja powinność wobec własnych stóp!

3 Każdy, nawet najmilszy potwór, musi mieć swoje leże. Wygodny materac, dobrze dobraną poduszkę, odpowiednią kołdrę i przyjemną dla skóry pościel. My mamy kołdrę inną na lato i inną na zimę, a po spaniu na jakimś totalnie wyciuranym materacu, który zastałam u mojego konkubenta, tak bolałay mnie plecy, że uznałam, że materec musi zostać wymieniony. Te składowe są dla mnie bardzo ważne. Sen = regeneracja. Głupio oszczędzać na czymś, co ma ładować nasze baterie.

4 Biżuteria. Pisałam o tym już chyba kilka razy, ale staram się nie kupować już biżuterii, zegarków i innych tego typu rzeczy w sieciówkach. Mniej znaczy więcej w kwestii tego co noszę na sobie. Biżuterię, która nie jest z drutu i plastiku szanuje się bardziej, nie barwi ona skóry i nie traci tak łatwo koloru. Moja biżu to głownie Kavo, czaję się też od jakiegoś czasu na kilka sztuk od Mood Jewels ale chętnie noszę też unikatowe pierścionki retro. A zamiast kilku zegarków z sieciówek wybrałam prościaka od CLUSE i jestem z tego wyboru bardzo zadowolona.

5 Fryzjer. Jeszcze kilka lat temu sama obcinałam swoje włosy, wcześniej sama je farbowałam. Dziś po prostu oddaję się w ręce specjalistów, którzy potrafią ogarnąć moje włosy o strukturze waty cukrowej. Dobry fryzjer kosztuje dużo, ale zwłaszcza kiedy ma się skomplikowane włosy nad którymi ciężko zapanować, warto postarać się o dobre cięcie. O kolorze nawet nie wspomnę.

No a teraz wasza lista? Na co nigdy nie żałujecie pieniędzy? Co było najlepszym zakupem, który odmienił codzienność? Dajcie znać!

 

Author

9 komentarzy

  1. Nie oszczędzam na
    1. suplementach – nie mam ich z najwyższej półki (czytaj najdroższych), ale sprawdzonych marek.
    2. Warsztatach – jeśli temat mnie interesuje, to się na nie zapisuję i idę.
    3. Bieliźnie, bo jest najbliższa ciała.
    4. Herbacie – od zawsze staram się nie pic syfu i herbata dopasowana do moich potrzeb jest dla mnie ważna.
    5. Jedzeniu – staram się kupować świeże, ekologiczne i nieprzetworzone.

  2. Blum

    Marta – wspaniała lista. U mnie podobnie 🙂

  3. jedzenie na pierwszym miejscu 😉
    dobre, naturalne kosmetyki
    ostatnio staram się też tworzyć basicową garderobę, dobrej jakości ubrania, które będą mi służyć dłużej
    i nigdy nie oszczędzam na urlopie! wystarczająco wcześnie zbieram wakacyjne fundusze, żeby później móc w pełni cieszyć się wypoczynkiem zamiast martwić finansami 🙂

  4. Ja planuję nie oszczędzać na podobnych rzeczach:)
    1. Planuje zakup porządnego materaca, nowa poducha z Wellpura już jest!
    2. Staram się kupować dobre jakościowo jedzenie – dużo warzyw, mięcha z dobrego źródła. mój pies też dostaje porządną karmę! 🙂
    3. Reperuje i dbam o zdrowie – dobre suple i wszystkie badania kontrolne to must have!
    4. Na ubraniach – jeśli kupuję nowe to wolę kupić mniej,a lepiej; jeśli w lumpku to tylko to co naprawdę mi się podoba i przyda.

    Zaczęłam też ogarniać finanse więc kupuję ogólnie znacznie mniej, co jest super! <3

  5. Ja podobnie, nie oszczędzam na wygodnych butach, biegam 9 godzin w pracy, a potem jeszcze z psem i w domu, więc to podstawa. Nie oszczędzam na jedzeniu i wydaje sporo na eko- bio rzeczy ale usprawiedliwia mnie nie jedzenie mięsa;) Ostatnio zainwestowałam w dobre, roślinne kosmetyki, a wszystkie kolorowe wymieniłam na mineralne 💚 Karma dla zwierząt z najwyższej półki! Mój chłopak mówi, że jedzą lepiej od nas… Przez ostatnie dwa miesiące nie kupiłam żadnej książki, bo oszczędzam właśnie na maca 🧚🏼‍♀️

  6. nie będę oryginalna:)

    1) jedzenie – dobrej jakości, świeże, słoiki zamiast puszek, suszone owoce zawsze eko
    2) kawa – uwielbiam wiosenne kawy na mieście z chłopakiem albo znajomymi, do domu kupuje arabicę ze Starbucksa bo to jedyna niekwaśna kawa, którą mogę spokojnie pić na mój żołądek
    3) suple – D3, b12 i DHA
    4) ciuchy na zasadzie mniej, ale z dobrych materiałów
    5) badania – raz w roku badam się od stóp do głów prywatnie, nie żałuję też na sprawdzonego choć prywtnego stomatologa i ginekologa
    6) audiobooki i ebooki – kupuję zawsze jak coś mnie interesuje
    7) zwierzaki – mam dwa koty, które raz w roku badam, szczepię, odrobaczam, a na codzien karmię wysokomięsną, pozbawioną zbóż i dziwnych dodatkó∑ karmą, dostają też naturalne suple. W ogóle zauważyłam taki trend, że ludzie choć dbają o siebie coraz bardziej to dalej pasą te biedne zwierzęta fast foodem w stylu royal canin albo whiskas
    8) przeznaczam 5 % zarobków na organizację w którą wierzę, a w tłustych okresach 10%

  7. U mnie to też jest makbuczek, ale tylko odkad moja praca zwiazana jest z komputerem.
    Jedzenie
    Kosmetyki (ale tylko w sensie takim, ze przestalam kupowac jakiekolwiek z drogerii w ilosciach hurtowych no i kupuje teraz byc moze troche drozsze ale bardzo niewiele z jakichs naturalnych spoko marek)
    Na i na jakims tam rozwijaniu sie – wszelakie warsztaty, kursy jezykow = rozwijanie skilów wszelakich

  8. Blum

    Ja się czuję naprawde dobrze z ograniczem kosmetyków do minimum. Nie tylko skóra lepsza, kasy więcej, ale też tyle tych plastikowych opakowań mniej!

  9. 1.Inwestuję w koty, jak basia wyżej.. Chcę żeby miały wszystko co najlepsze, żongluje najleszymi karmami i barfem aby miały różnorodność. Są trochę przygrube, powinnam im chyba obciąć porcje 😉
    2.BUTY – muszę mieć dobre buty. Mam problemy ze stopami, a dużo chodzę – pamiętam szok jaki przeżyłam gdy przesiadłam się z chińskich sandałków odparzających stopy na Schola, a z sieciówkowych tenisówek na NewBalance..Chodziło się jak po chmurce.
    3.Siłownia – jestem bezrobotna obecnie, ale kasę na karnet wyskrobię- ciało w dobrej kondycji pomaga mi utrzymywać w podobnej kondycji głowę… a jak będzie tak, że nie wyskrobię to gumy do ćwiczeń mam w domu
    4.Zęby – mam takiego MacBooka w pysku 🙁 Tyle mnie kosztowała reanimacja zębów spartolonych przez innego dentystę – ale dobrze je mieć

    Oszczędziłam na komputerze, myśląc, że przecież cudów mi nie trzeba- żałuję! Sprzęt mój się długo zastanawia zanim zareaguje, gdy dostałam się na warsztaty z programowania cała grupa na mnie musiała czekać bo mi ładowało i ładowało… Jak już znajdę pracę, to rozważę założenie skarbonki na lepszy sprzęt. Na tym faktycznie nie warto oszczędzać..

Dodaj komentarz