nowy dom rytuały

Oto nasz nowy dom! Po wszystkich przejściach, a zwłaszcza złamanym sercu (w związku z domem, którego nie wynajęliśmy) udało nam się znaleźć mieszkanie, które odpowiada naszym potrzebom i które się nam podoba. Jesteśmy przeprowadzeni i świętowaliśmy z przyjaciółmi ten fakt, a nawet zdążyliśmy ugościć już jedno z dzieci oraz mamę Maharadży.

nowy dom

Zależało nam, żeby mieszkanie, które wynajmiemy miało balkon (taras lub ogród), duszę, drewaniene podłogi i żebyśmy mogli wnieść do niego swoje meble. Po wielu nocach spędzonych na rozmowach zdecydowaliśmy się na mieszkanie, w którym będę mogła pracować i zamiast opłacać sobie pracownię lub biurko w co-worku (taka opcja nie do końca odpowiada specyfice mojej pracy) wrzucę te pieniądze do domowego budżetu. Przez pewien czas marzyłam o pracy spoza domu, ale po przemyśleniu uznałam, że brak dojazdów (mniej zanieczyszczeń), możliwość bycia z Luną przez cały dzień i oszczędność czasu mają więcej sensu niż generowanie kosztów i miejska logistyka.

Tam dom twój, gdzie pies twój. I jego fotel.
Tam dom twój, gdzie pies twój. I jego fotel.

Chcieliśmy też zostać na tej samej dzielnicy, bo jesteśmy trochę sentymentalni, a trochę, bo po prostu żyje się tu bardzo dobrze. Podpisaliśmy umowę na dwa lata i mamy świadomość, że właściciele mieszkania będą chcieli do niego kiedyś wrócić. Jeśli chodzi o nas, do tego czasu mamy nadzieję zdobyć trochę doświadczenia i mądrości, zwiększyć staż naszej relacji i mieć większą jasność dotyczącą tego, czego pragniemy jako para i osobno.

Na instagramie padają pytania JAK UDAŁO SIĘ WAM WYNAJĄĆ TAK KLIMATYCZNE MIESZKANIE? No cóż, normalnie, klasycznie, mieszkanie znalazłam na Gumtree, nie było pośredników, agencji ani nic w tym stylu. Nie jest aż tak trudno znaleźć fajne mieszkanie, trudno jest znaleźć okazję! To mieszkanie nie jest okazją, jest wyremontowane, dobrze zlokalizowane i kosztuje tyle, ile kosztują mieszkania w okolicy. Chociaż początkowo szukaliśmy okazji, cały proces uświadomił nam, że etap skłotowania się zakończył i czas po prostu realizować się na większą skalę, nawet jeśli będzie to wymagało okresowo trochę stresu.

Dom jest bez sensu, kiedy w domu nie ma ludzi. Tak cudownie, kiedy można ugościć!
Dom jest bez sensu, kiedy w domu nie ma ludzi. Tak cudownie, kiedy można ugościć, zwłaszcza kiedy ma się część jadalnianą.

yoga

Mieszkanie ma niesamowity klimat i piękne światło, ma też swoje minusy, których nie zauważyliśmy, dopóki się nie przeprowadziliśmy. Mimo ogromu przestrzeni, niemal w każdym pokoju wypadają po 3 pary drzwi, a rekord bije moja pracownia, w której generalnie są same drzwi, a jedyna wolna ściana ma dwa wielkie kaloryfery. Postanowiliśmy podzielić największy pokój na dwie strefy – jadalnię i chill room, na który składa się kanapa, stolik, fotele i projektor.

Luna świętuje. Najbardziej lubi kurierów, listonosza, dostawcę pizzy i ludzi, którzy głaszczą (najlepiej jeszcze jak pachną jedzeniem)
Luna świętuje. Najbardziej lubi kurierów, listonosza, dostawcę pizzy i ludzi, którzy głaszczą (najlepiej jeszcze jak pachną jedzeniem).

Ta część to odwzorowanie tego, co już mieliśmy – to też miejsce do spania dla dzieci (czuję, że powinnam zacząć pisać o nich jakoś inaczej, bo to w sumie nastolatki, a nie dzidzie ; ) Przez miniony rok może dwa razy zdarzyło się, żeby zechcieli nas zaszczycić swoją obecnością w tandemie, gdyby więc znów taka sytuacja miała miejsce, moje biuro może swobodnie pełnić funkcję kolejnego pomieszczenia do spania. Na razie jednak nie zanosi się na takie podwójne bytowanie, bo różnica wieku i konflikt interesów są zbyt duże (kto miał młodsze rodzeństwo ten wie!).

balkon
Jeszcze zanim goście obdarowali nas milionem doniczek ziół 🙂

Mamy dwa balkony! I okazuje się, że jednak głowa boli czasem od przybytku, wbrew temu, co głosi polskie przysłowie. Jeden już urządziłam jako letnią jadalnię i palarnię dla gości. Drugi na razie stoi goły i wesoły, myślałam o hamaku, ale na razie mam inne plany, co do środków które mogłabym na to przeznaczyć. Po latach obłąkańczego siania wszystkiego jak popdanie, zdecydowałam się na zioła i trawy. Chciałam, żeby ozdobą balkonu była zieleń, żeby nie było betonowo i żeby owady mogły sobie konsumować swoje kwiatki w spokoju (lawenda i małe ozdobne rośliny). Mieszkamy na najwyższym piętrze, więc oprócz zgrabnych łydek mamy też kolonię wróbli i jerzyków świerglących nad głowami.

Jerzyk
Jerzyk

Jeśli chodzi o jerzyki, to bardzo je kocham, kojarzą mi się ze Szczecinem, z którego pochodzę i moja miłość szybko znalazła odzwierciedlenie, kiedy Luna znalazła w krzakach pod domem małego ptaszka, a Maharadża przyniósł go do domu (tak, konsultowaliśmy się z ekopatrolem i googlem i jerzyków nie wolno zostawiać na ziemi samotnie). Poiliśmy go pędzlem i karmiliśmy kulkami z posiekanego jajka na twardo, a nastepnego dnia odwieźliśmy delikwenta do Ptasiego Azylu przy ZOO. Jestem zdania, że tyle wydzieramy naturze, że trzeba jej oddać tak wiele, jak to możliwe, dlatego chciałam, żeby balkon służył nie tylko nam, ale też ptakom i owadom.

śniadanie na balkonie
Śniadanie poimprezowe.
zdrowe śniadanie
Śniadanie zwyczajowe.

zrównoważony dom

Jeśli chodzi o założenia, nadal zmierzam w kierunku domu bardziej przyjaznego środowisku. Bedę raportować na bieżąco! Moje podejście do zero waste jest dość niekomercyjne, dlatego sposoby i organizacja powinny być jak najtańsze, najłatwiej dostepne i jak najmniej angażujące. Nie ukrywam, że moją inspiracją jest książka DOM W ZGODZIE Z NATURĄ.

kuchnia

Przetestowałam już wiele pomysłów i nie wszystkie się sprawdzają, ale uważam, że jest to dobry przewodnik po codziennym życiu, który pozwala sobie uświadomić, co i w jakich obszarach można jeszcze zrobić lepiej. Obecnie skupiam się na nauce przechowywania żywności (zwłaszcza tej więdnącej w mgnieniu oka zieleniny) i oszczędzaniu wody oraz energii.

dom w zgodzie z naturą

Nie chcę Was jednak zostawić z samymi suchymi faktami. Trochę jest tak, że zanim mieszkanie zamieni się w dom, musi upłynąć jakiś czas. Musi się ułożyć energia – tak mówię ja. Musi zostać napierdziane – tak mówi Maharadża ; ) i jest w tym racja. Rzeczy muszą znaleźć swoje miejsce, domownicy nauczyć się poruszać w ciemności, zapach mieszkania musi się zmienić i musi po prostu zrobić się takie PYK. Chcecie popracować z energią domu i przyspieszyć to pyk? Tu inspiracją może być inna książka – RYTUAŁY NA CO DZIEŃ. To druga z książek sióstr Narain (jeśli nie wiesz kim one są, przeczytaj moją rozmowę z nimi TU).

Nowy dom - rytuały
Nowy dom – rytuały

Narain

W ogóle mam ostatnio dużo fajnych książek i bardzo chętnie będę je pokazywać. Możecie też spodziewać się więcej wpisów domowych, staram się wszystko ustabilizować i sprawić, żeby dom działał jak dobrze naoliwiona maszyna! Jeśli macie sugestie tematów – piszcie oczywiście w komentarzach!

Author

5 komentarzy

  1. Julia Wlazło

    Super mi się wpasował ten wpis- akurat jestem na finiszu wynajmu pierwszego mieszkania w Warszawie (przenoszę się z Wrocławia) i będę przez pierwsze tygodnie pracować nad nim (zarówno w widocznym, jak i niewidocznym aspekcie ;)).

  2. Dla mnie to też idealnie dopasowany wpis ponieważ właśnie kupiliśmy mieszkanie 🙂 przełom sierpnia i września będzie czasem przeprowadzki i układania nowej codzienności.

  3. Dla mnie też idealnie trafiony 🙂 – po raz pierwszy wynajmuję mieszkanie sama, bez współlokatorów, po raz pierwszy w rodzinnym mieście, gdzie chciałabym wrócić na dobre. Mieszkanie nie jest idealne (bez balkonu, nad ruchliwą ulicą), ale mam nadzieję, że jakoś się dotrzemy i stanie się dla mnie taką domową przestrzenią.

  4. Dzięki za ten wpis 😊! Potrzebowałam go bardzo.
    My wprowadziliśmy sie do nowego mieszkania jakieś 6mc temu i chyba dopiero teraz się oswajam z nowym domem. Wcześniej złapaliśmy właśnie taką okazję na wynajem: Stara Ochota i mieszkanie w cenie czynszu 🙌. Sami je odnowilismy, wycyklinowaliśmy stare deski podłogowe, okna tuż nad drzewami 💚 Strasznie tęskniłam za tym klimatem, bo jak wszytsko dobiega końca i musieliśmy się przeprowadzić 🤷‍♀️.
    Teraz to ‚na swoim’ i nowe budownictwo staram się jakos okiełznać i oswoić. Całe szczecie, że mam ogródek, a tam swoje 🍅 😊. No i za 6 miesięcy będzie nas troszkę więcej tutaj 🤰i do tego czasu chciałabym żeby energia sie ułożyła 🙏.

    http://blimsien.com/nowy-dom-intencje-rytualy-nowa-przestrzen/

  5. Też kocham jerzyki i również przypominają mi dom,poprawiają wspomnienie. Ta ich frywolność i śmiech 😉

Dodaj komentarz