pasta miso

Chyba każdy zna misoshiru, japońską zupę o smaku morza. Po części zawdzięcza ona swój smak słonawej paście miso, ale ja używam jej wcale nie z powodu zamiłowania do tej azjatyzkiej zupy.


Klasyczna zupa miso przygotowana jest z użyciem bulionu dashi, którego skłądową są płatki rybne, nie jest więc bezmięsna. Poza tym, krytykujcie mnie, mówcie żem kulinarne bezguście, klasyczna miso kojarzyła mi się zawsze z podgrzaną wodą z akwarium. Za dużo glonów, zbyt surowy smak. To jeden z powodów, dla których przygotowuję swoją wersję tej zupy w domu.

Pasty miso używam jednak również w innych celach. Przygotowuję na jej bazie sosy do sałatek lub pieczonych warzyw i kasz. Jej słodko-słony smak idealnie komponuje się z brązowym ryżem lub pęczakiem. Pasuje też do grillowanego tofu, choć wtedy temperatura pozbawia ją części właściwości. Jest kapitalna w połączeniu z miodem i imbirem, w sałatkach z kapustą i w zupach krem.

WŁAŚCIWOŚCI ZDROWOTNE

Pasta miso jest kolejnym sposobem na wspieranie flory bakteryjnej w jelitach, jak każda fermentowana żywność. Ważne więc, żeby nie dodawać miso bezpośrednio do wrzątku, raczej do ciepłej wody. Jaśniejsza pasta jest delikatniejsza w smaku, ciemne miso poddane jest dłuższemu procesowi fermentacji, a jego smak jest intensywny. Ja zdecydowanie wybieram jasną.

Dobrze wiedzieć, że pasta miso może być zrobiona z soi, jęczmienia lub brązowego ryżu. Warto czytać składy i wypytać sprzedawcę o proces produkcji. Podejrzewam, że najtańsze pasty, podobnie jak sos sojowy nie są zbyt prozdrowotne, proces fermentacji zapewne może być przyspieszany, co nie wpłynie zbyt dobrze na produkt. Najkrócej fermentowana jest biała pasta miso, można ją otrzymać zaledwie w tydzień.

Miso (1 łyżeczka) można też wymieszać z miodem (1 łyżeczka) i świeżo tartym imbirem oraz zalać bardzo ciepłą, ale nie wrzącą wodą i pić prosto z kubka.

A mój ulubiony dressing do Budda Bowls i pieczonych warzyw znajdziecie poniżej:


SOS NA BAZIE PASTY MISO DO PIECZONYCH WARZYWA, KASZ LUB TOFU

3 łyżki ryżowego octu

2 łyżki jasnej pasty miso

łyżka startego świeżego korzenia imiru

1/2 łyżeczki płatków chilli

łyżka miodu (lub syropu z agawy)

3 łyżki oleju sezamowego

2 łyżki wody

2 starte ząbki czosnku


Składniki dobrze ze sobą wymieszać. Polewać potrawę tuż przed podaniem. Wyjątkiem jest marynowane tofu, które im dłużej siedzi w miksturze, tym bardziej przesiąknie jej smakiem.


baner


 

Author

5 komentarzy

  1. Ale super! Spadlas mi z tym z nieba bo kupilam ogromna pake pasty i tylko czasami uzywam bo nie do konca wiem jak

  2. Hej, a ja mam pytanie trochę z innej beczki, ale wciąż w temacie. Twoja pasta miso jest w słoiku? Taką kupiłaś, czy przełożyłaś z woreczka? Mi niestety udało się dorwać tylko taką w woreczku i wydaje mi się to dość niepraktyczne w przechowywaniu, więc zastanawiam się, czy mogłabym ją przełożyć do słoika?
    pozdrawiam

  3. Blum

    Kupiłam w woreczku i przełożyłam do słoiczka.

  4. Blum, a czy wcześniej jakoś wyparzyłaś słoiczek? Czy tak normalnie?
    Pozdrawiam

  5. Blum

    Właśnie normalnie i jeszcze pastę palcem ściągałam z łyżki – głupio. niby to już jest przefermentowane, ale możliwe, że się popsuje. Na drugi raz będę wkładać do wyparzonego i wypażoną łyżką. Można ew opakowanie gumką receptrurką spiąc i włożyć do plastikowego zamykanego pojemnika – tak robiłam wcześniej, jak nie chciałam, żeby mi wysychało.

Dodaj komentarz