Processed with VSCO with f2 preset

 

Tak samo, jak nienawidzę obierać pieczonej papryki, tak samo kocham jej niepowtarzalny smak. Zamiast robić z niej jak niektórzy zupę-krem, ja robię czerwone, roślinne pesto!

2 duże czerwone papryki

2 ząbki czosnku

oliwa z oliwek

garść orzechów włoskich

1 łyżeczka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki ostrej papryki

sól, pieprz – do smaku

Paprykę umyj i bez krojenia włóż na wyłożoną pergaminem blachę. Piekarnik uprzednio rozgrzej. Piecz aż skórka zrobi się czarna.  W międzyczasie upraż na suchej patelni orzechy. Ostudzoną włóż do plastikowego woreczka, zawiąż go i potrząsaj tak długo aż skórka z papryki sama odejdzie (pewnie przy skrawkach trzeba będzie pomóc sobie manualnie).

Obrany czosnek, oliwę (dodaj wedle uznania), 3/4 prażonych orzechów i przyprawy zmiksuj na gładką masę.

Do masy dodaj pozostałe, posiekane orzechy.

Gotowe! Ja używam go jako sos do makaronu, ale świetnie sprawdzi się też do Twojej ulubionej Buddha Bowl lub śniadaniowej kaszy!!! Możesz też doprawić pesto płatkami drożdżowymi (jeśli jesteś weganką lub chcesz zwiększyć ilość witaminy B w swojej diecie) lub parmezanem.

Author

1 Comment

  1. E, z pieczonej papryki to skorka sama schodzi, wole obierac/sciagac bez woreczka. A przepis cudny z tymi orzechami 😉

Dodaj komentarz