ssanie oleju

Ssanie oleju jest jednym z ajurwedyjskich i całkiem naturalnych sposobów na dbanie o zdrowie jamy ustnej. Ten prosty sposób może  wybielić zęby, działać antybakteryjnie, czyścić przestrzenie międzyzębowe, a nawet wpływać na zdrowie całego organizmu. Jak płukać usta olejem?

SKĄD SIĘ WZIĄŁ POMYSŁ NA SSANIE OLEJU?

To stara ajurwedyjska metoda. Czy jej działanie potwierdzają współczesne badania? Nie ma ich tak wiele. Ssanie oleju zaleca się więc głównie, jako jedną z domowych terapii, która ma wspomagać dbanie o zdrowie jamy ustnej, a konkretniej pozbywać się bakterii, wzmacniać dziąsła i czyścić przestrzenie międzyzębowe. Z wyników badań przeprowadzonych przez indyjską gazetę Andhra Jyothi wynikło, że na 1041 badanych, tylko 11% nie odczuło żadnej pozytywnej zmiany wskutek regularnego ssania oleju.


PO CO SSAĆ OLEJ?

Pomysł, by ssać olej, pierwotnie zakłada też uwolnienie od bólu w ciele, problemów zdrowotnych (np. z zatokami), problemów skórnych, hormonalnych, związanych z cukrem, stawami i innych. Wierzy się, że ssąc olej, pozbywamy się wraz z nim bakterii i patogenów. Czy tak jest w istocie? Na szczęście możesz sprawdzić sama, ssanie oleju jest bardzo tanie i dostępne dla każdego, kto jest gotów spróbować. Ja mam problem z regularnością, jednak w najdłuższych okresach ssania oleju (kilka tygodni codziennie) odczuwałam poprawę w zdrowiu dziąseł, większą świeżość w ustach (nie chodzi nawet o same zęby, choć to też, ale o dobrze oczyszczone policzki, język i podniebienie).


JAK TO DZIAŁA?

♥ Olej przyciąga warstwę lipidową błon komórkowych bakterii i powoduje jej przywieranie do oleju, który potem wypluwasz. Dzięki temu bakterie odpowiedzialne za powstawanie płytki nazębnej, zapalenie dziąseł, ozębnej i nieświeży oddech zostaną usunięte z jamy ustnej.

♥ Podczas ssania oleju, emulguje się on, zmydla, i pokrywa dziąsła, zęby i język. Kwas laurynowy zawarty w olejku kokosowym może reagować z wodorotlenkiem sodu zawartym w ślinie. Mądrzejsi niż ja mówią, że dzięki temu powstanie laurotek sodu, który jest odpowiedzialny za działanie oczyszczające i zmniejszające ilość płytki nazębnej.

♥ Ślina przepływająca pomiędzy zębami, policzkami i językiem przywraca zdrowe pH w ustach (ślina neutralizuje kwasy wytwarzane przez bakterie i eliminuje węglowodany, które mogą być dla nich pożywką)

♥ Ssanie oleju wymaga wysiłku! Mięśnie i szczęki jamy ustnej stają się silniejsze. 

♥ Ssanie oleju pomaga walczyć z suchością ust i gardła.


ssanie olejuJAKI OLEJ WYBRAĆ?

Olej sezamowy jest polecany przez ajurwedę, jako ten, który zapobiega suchości ust i gardła, likwiduje suchość gardła i problemy z próchnicą. Czasem mam wrażenie, że w ajurwedzie olej sezamowy jest królem. Poleca się go w końcu również do masażu abhyanga i innych rytuałów związanych z urodą i zdrowiem. Według ajurwedy ma on zdolności wnikania głęboko w tkankę i działa na zasadzie antybiotyku lecząc wszystkie choroby, poprawia jędrność ciała, cerę i siłę, normalizuje vatę i kaphę. Olej sezamowy zawiera kwas linolowy, co czyni do przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybiczym, przeciwzapalnym i przeciwwirusowym. Badania wykazują też, że olej sezamowy nie jest przyjacielem bakterii S. mutans i Lactobacillus.

Jest tylko jedno ale - dla mnie jego smak w formie płukanki jest absolutnie nieznośny.

Możesz użyć nierafinowanego oleju słonecznikowego lub oliwy z oliwek, a nawet klarowanego masła. Powodzenia, jeśli poradzisz sobie z odruchem wymiotnym.

Ja najchętniej sięgam po olej kokosowy extra virgin. Oczywiście wokół oleju kokosowego toczą się niekończące dysputy. Dobry czy niedobry? Popełniłam błąd, używając go na skórę (wysusza, zapycha, to nie jest dobry pomysł), czasem stosuję do w kuchni, choć wydaje się, że pomiędzy superfoodsowym lobby, naukowcami i jeszcze innymi nieznanymi mi siłami ciągle toczy się bój o to, czy to dobry nasycony tłuszcz, czy niedobry. Wiadomo za to z pewnością, że olej kokosowy ma działanie antybakteryjne, antygrzybicze, przeciwzapalne, zapobiega próchnicy i ma wysoki wskaźnik zmydlania (więc, jak wspominałam wyżej zmniejszy powstawanie płytki nazębnej). Rozpuszczony w ustach jest też najmniej lepki i przykry w smaku, co znacząco ułatwia jego ssanie. Ma też właściwość ochrony zębów przed wytwarzającą kwasy bakterię Streptococcus mutants, która powoduje próchnicę. Olej nierafinowany będzie lepszy niż rafinowany ze względu na swoje właściwości.

Gdybym miała radzić, zaczęłabym właśnie od oleju kokosowego. 


JAK SSAĆ OLEJ?

Rekomenduje się, by ssać olej na czczo, po umyciu zębów i oczyszczeniu języka. Należy użyć 1 łyżeczki wybranego oleju (kiedy się zemulguje, powiększy swoją objętość) i płukać nim zęby i gardło przy zaciśniętych ustach ok. 5 minut. Oleju nie wolno połykać, zawiera bakterie i toksyny. Należy go wypluć na papierowy ręcznik i wyrzucić do śmieci (dla zdrowia Twoich rur i kanalizacji).

Zabieg powtarzać codziennie.


Wiem, że wiele z Was z większą regularnością niż ja ssie olej i przynosi to znakomite rezultaty. Może chcecie napisać coś o tym w komentarzach? Instrukcję zamieszczam dla tych, które, co jakiś czas pytają czym jest oil pulling na naszym gangu.

Jeśli chcesz czytać więcej artykułów, otrzymać dostęp do wellnessowych podcastów i pomóc mi częściej pisać otwarte teksty na bloga, wesprzyj mnie na Patronite:

baner

 

...

10 komentarzy

  1. Oooo, fajnie, że przypomniałaś, muszę wrócić do tego:) Ssanie oleju baaaardzo dobrze na mnie działa, szczególnie zimą. Używałam i kokosowego, sezamowego, słonecznikowego, nierafinoanych i rafinowanych (stwierdziłam, że skoro i tak to wypluwam to i tak pozbywam się tego całego dobra, które w nim siedzi, ale jednak nierafinowane są po prostu przyjemniejsze w smaku).
    Zaciekawiło mnie to co piszesz na koniec o samej metodzie – do tej pory ssałam olej przed myciem zębów, bo tylko takie instrukcje widziałam. Podzielisz się czemu u Ciebie jest na odwrót?
    Pozdróweczki!

  2. Blum

    Asia – ja też tak robiłam, ale ponoć w ten sposob działasz na korzyść dobrej flory bakteryjnej w ustach.

  3. Od pół roku to moja codzienność 🙂 jednak też jak moja poprzedniczka robię to przed myciem zębów, bo ponoć dzięki temu pozbywamy się jeszcze więcej toksyn, które przez noc zgromadzą się w całej jamie ustnej. Hymm .. teraz już sama zgłupiałam.
    Pozdrawiam 😉

  4. Myślę, że pisząc o ssaniu oleju warto zaznaczyć, że w trakcie mogą nastąpić kryzysy objawiające się wzmożeniem objawów dolegliwości (jeśli jakieś mamy) albo przejściowym odnowieniem się starych. Wielu ludzi zaczyna bez tej świadomości i przestaje w momencie kiedy pogarsza im się samopoczucie.

  5. Ja też we wszystkich instrukcjach widziałam zalecenia, żeby płukać jamę ustnu olejem, a dopiero potem myć zęby, żeby pozbyć się resztek bakterii i na koniec wyczyścić język ?

  6. Ja próbowałam kilka razy i na mnie chyba nie działa 🙁 Nie zauważyłam żadnej różnicy, a płukałam usta olejem kokosowym codziennie przez miesiąc albo trochę dłużej. Czy to za krótko, żeby stwierdzić, że coś się w ciele zmienia?

  7. Blum

    Magda – nie sądzę, ja widziałam różnicę po ok 3 tygodniach. Ale ponoć też im jest się zdrowszym, tym mniej widać efektów i wtedy działanie jest po prostu profilaktyczne. Więc jeśli miałaś zdrowe zęby i dziąsła, no to po prostu tak zostało. Płukanie olejem nie wybiela też zębów w sensie zmiany odcienia, ale może usunąć przebarwienia czy nalot. Nie zmieni jednak naturalnego koloru zębów.

  8. Bardzo wartościowy blog. Chciałabym dopiero rozpocząć swoją przygodę z ssaniem oleju. Czy jesteście w stanie polecić miejsca, w których mogłabym nabyć dobrej jakości olej kokosowy?

  9. Blum

    Wystarczy nierafinowany olej kokosowy lub nieprzetworzony olej sezamowy – oba dadzą radę, ja wybrałabym jednak kokos ze względu na jego przeciwbakteryjne właściwości.

Dodaj komentarz

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No posts found.

Make sure this account has posts available on instagram.com.

.