szczotkowanie ciała na sucho

Szczotkowanie ciała na sucho to jeden z moich ulubionych wczesnowiosennych rytuałów. Stosuję go od lat z przerwami, wsłuchując się w aktualne potrzeby mojej skóry. Przez ten czas przetestowałam już wiele szczotek i mam swoje faworytki. Chwytam za nie zawsze wtedy, kiedy moja skóra traci jędrność, jest poszarzała i kiedy pojawia się pomarańczowa skórka.Może kiedyś było inaczej, dziś daleka jestem od walczenia ze swoim ciałem (cellulitem, zmarszczkami czy czymkolwiek, co mogłoby być postrzegane jako defekt). W pielęgnacji wybieram głównie te metody, które są proste i niosą mi przyjemność. Chcę czuć, że moje ciało jest zdrowe i sprawne. Ma mi być w nim wygodnie. Wartości estetyczne są na drugim miejscu.

Kiedyś szczotkowanie ciała na sucho interesowało mnie głównie z tych powodów:

  • szczotkowanie ciała na sucho działa jak peeling – delikatnie złuszcza martwe komórki skóry
  • pomaga radzić sobie z problemem wrastających włosków
  • napina skórę i ujędrnia ją (podobnie jak masaż peelingującymi rękawicami do stosowania pod prysznicem)
  • poprawia koloryt skóry
  • pozostawia efekt wypolerowanej skóry – napiętej, lepiej wchłaniającej balsam, młodszej

Dziś te efekty nadal mnie cieszą, ale szczotkuję ciało, żeby je wymasować, pobudzić krążenie, pomóc układowi limfatycznemu, a zimą rozgrzać stopy i dłonie. Ciało po porannym masażu na sucho jest ożywione i obudzone.

szczotkowanie ciała blimsien
Ta przepiękna szczotka pochodzi z Ministerstwa dobrego Mydła i wyszła spod rąk Stasio Szczotki.

SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO A AJURWEDA

Ajurweda zna rytuał szczotkowania ciała na sucho i nazywa go Grashana. Jest to jeden z tych rytuałów, które pomagają ciału w naturalny sposób się zregenerować i pozbyć toksyn. Współcześnie często spotykam się ze sceptycyzmem odnośnie oczyszczania i detoksykacji ciała. Różni eksperci mówią, że ciało się cudownie samooczyszcza i nie potrzebuje żadnych detoksów. W Ajurwedzie znajdziemy jednak wiele metod, które nawet nie tyle oczyszczają ciało, co po prostu pobudzają je lub odciążają (np. trawienie), żeby mogło skupić się na samodzielnym powrocie do równowagi (innym takim sposobem jest skrobanie języka).

Szczotkowanie zaleca się zimą i wiosną, żeby popracować z nadmiarem energii kapha. Nie chcę Was zanudzać sanskryckimi słowami i terminologią ajurwedyjską, więc upraszczając – chodzi o skumulowany tłuszczyk i pewną ospałość, która często towarzyszy nam w zimowych porach roku (nasza dieta jest bogata w tłuszcze, ciało chroni się przed zimnem, wcześniej chodzimy spać, mamy mniej energii, mniej się ruszamy, a warunki atmosferyczne, kiedy jest zimno i mokro, również mogą podwyższać kaphę). Pobudzający masaż szczotką porusza limfę i ożywia skórę. Czyli oprócz wyżej wymienionych estetycznych efektów, mamy też:

  • pobudzenie układu limfatycznego do pracy
  • ukojenie układu nerwowego i redukcję stresu
  • ożywienie skóry
  • poprawę ukrwienia (co spodoba się wymarzniętym stopom i dłoniom osób typu vata)

JAK CZĘSTO SZCZOTKOWAĆ CIAŁO?

W teorii nawet codziennie. U mnie taka częstotliwość jest zbyt wysoka. Chwytam za szczotkę co kilka dni, żeby nie przestymulować ciała (mam wrażliwą skórę) i żeby nie peelingować go tak często. Jeśli zamierzasz szczotkować ciało, przyjrzyj się, czy nie używasz jednocześnie zbyt często innych metod peelingu – można je spokojnie zredukować lub nawet ograniczyć do zera.

KIEDY SZCZOTKOWAĆ CIAŁO?

Ja najbardziej lubię szczotkować ciało przed porannym prysznicem. Woda zmyje zeszczotkowany naskórek, a potem będzie gotowa na przyjęcie balsamu lub olejku. Zawsze szczególną uwagę poświęcam dłoniom i stopom. Są fragmenty ciała, które szczotkuję lekko (piersi) i takie, gdzie mocniejsze szczotkowanie sprawia mi przyjemność (uda, pośladki). Osoby z kruchymi naczyniami krwionośnymi powinny przyjrzeć się, czy nie wywierają zbyt mocnego nacisku i czy dobrze dobrały szczotkę. Przyszłe mamy mogą szczotkować ciążowy brzuszek, ale nacisk powinien być delikatny (podobnie jak włosie szczotki).

Lepiej nie szczotkować ciała z wypryskami, świeżymi bliznami, skaleczeniami lub w miejscach, gdzie znajdują się wypukłe znamiona.

JAKĄ SZCZOTKĘ WYBRAĆ?

szczotka The Body Shop
To moja najstarsza i bardzo lubiana szczotka z The Body Shop. Wydaje mi się, że jest roślinna (i dość ostra). Miała uchwyt, który niestety szybko odpadł.

Inną do twarzy, inną do ciała. Ja w ogóle nie szczotkuję twarzy, bo moja skóra w tym miejscu jest zbyt reaktywna. Większość szczotek wydaje mi się ostra, ale moje ulubione to bardzo stara szczotka (pierwsza, jaką kupiłam) z The Body Shop (https://thebodyshop.pl/szczotka-do-masazu.html) po latach używania odpadła jej rączka i stała się mniej poręczna, ale nadal bardzo ją lubię i polecam. Ze zdziwieniem stwierdzam, że na stronie nie ma podanego składu szczotki – wydaje mi się, że włosie jest roślinne (szczotki mogą być wykonane np. z agawy).

szczotkowanie na sucho
Szczotka przygotowana przez firmę Stasio dla MDM jest zrobiona z drewna bukowego, a ono bardzo ładnie oddaje zapachy! Jeśli więc chcesz uprzyjemnić swój rytuał szczotkowania ciała na sucho, upuść na szczotkę kilka kropli wybranego olejku eterycznego – będzie pachnieć aż do następnego dnia.

Druga szczotka, którą pokochałam, to przepiękna owalna szczotka do szczotkowania na sucho od Ministerstwa Dobrego Mydła. Dziewczyny wiedzą, jak sprawić estetyczną przyjemność! W zestawie ze szczotką jest płócienny woreczek z nadrukiem i ilustrowana instrukcja. Sama szczotka świetnie trzyma się w dłoni, a jej włosie jest dość miękkie (użyto końskiego włosia – włosie roślinne jest twardsze niż odzwierzęte, ale te drugie również różnią się między sobą twardością np. szczotka z dzika jest bardzo ostra) – mimo wszystko nie rekomendowałabym jej do masażu twarzy. No i z pewnością nie spodoba się wegankom (choć jak zaręcza firm Stasio sam proces jest cruelty free – koniom latem wycisna się pasmami włosy z ogona, pozostawiając ich tyle, by zwierzę mogło swobodnie się omiatać).

szczotka Ministerstwo Dobrego Mydła

Podoba mi się w tej szczotce szeroka powierzchnia – zdecydowanie łatwiej się nią szczotkować niż tą z TBS. Drewniany wierzch ozdobiony jest wizerunkiem kobiety z tygrysem na łonie natury. Jeśli podobnie, jak ja uwielbiasz, kiedy rzeczy codziennego użytku są estetycznie wykonane i sprawiają przyjemność oku – pokochasz ją. Woreczek to fajny pomysł, bo szczotka nie zbiera kurzu.

Odradzam za to szczotki z drewnianymi wypustkami – nigdy nie spełniły swojego zadania w moim przypadku. Nie sprawdziły mi się też tanie szczotki z sieciówki np. Rossmanna – finalnie używam takiej do szczotkowania psa.

HIGIENA

Włosie szczotki raz na jakiś czas można umyć pod gorącą wodą lub popsikać np. octeniseptem.

szczotkowanie na sucho Ministerstwo Dobrego Mydła

JAK SZCZOTKOWAĆ CIAŁO NA SUCHO?

Szczotkowanie zacząć od podeszw stóp i przesuwać się wyżej. Szczotkować pociągłymi ruchami takie partie ciała jak nogi czy ręce, a kolistymi ruchami łono, pośladki, stawy. Szczotkujemy również wnętrza dłoni, paznokcie oraz wnętrza ud. Pociągnięcia szczotką prowadzimy w kierunku serca.

Ups... już utłuszczona jakimś olejem!
Ups… już utłuszczona jakimś olejem!

W miarę możliwości należy wyszczotkować też plecy.

kobieta i tygrysPodczas szczotkowania można kierować uwagę na masowane części ciała i spróbować być z nimi w kontakcie. Zobaczyć czy pojawiają się jakieś uczucia? Czy dana część ciała jest rozluźniona, czy napięta? Można kierować do niej oddech i miłość.

INNE UWAGI

 

 

Kiedyś pracowałam przy projekcie zawodowym z terapeutką medycyny chińskiej, która odradzała szczotkowania ciała. Później jedna z czytelniczek napisała mi, że jej pani od akupunktury również wspominała, że szczotkowanie ciała na sucho nie jest dobrym pomysłem. TCM ma wspólne korzenie z Ajurwedą, ale też w wielu miejscach się różni. Konsultowałam temat z moim terapeutą ajurwedyjskim i potwierdził, że często TCM i Ajurweda się nie zgodzą, a najlepszym wyborem będzie ten, z którym intuicyjnie się zgadzasz.

W TCM z tego, co zrozumiałam, szczotkowanie nie jest polecane (zwłaszcza osobom wychłodzonym), bo wyprowadza ciepło z wnętrza ciała pod powierzchnię skóry, powodując jeszcze większe wymarznięcie i utratę energii.

W Ajurwedzie uczucia wychłodzenia i zimna w ciele (zaburzenia vaty) nie leczy się masażami czy szczotkowaniem, ale są to polecane sposoby na poprawę sytuacji. Szczotkowanie ciała na sucho jest jednak głównie dedykowane nadmiarowi kaphy.


Chcesz czytać częściej o ajurwedyjskich rytuałach osiędbania? Pomóż mi tworzyć, wspierając Blimsien na Patronite. W podziękowaniu dostaniesz ode mnie dodatkowe treści, wstęp do grup na Facebooku i prywatne podcasty:

baner

...

8 komentarzy

  1. oj cellulit po zimie to zło. Póki co od 3 marca 5 dni w tygodniu killer Chodakowskiej i raz w tygodniu body wrapping z cynamonowym koncentratem bingo spa i już niewiele do zwalczenia zostało 😀 Co do szczoty, to mam i myję nią plecy, ale boję się na razie wejść w etap szorowania na sucho. Powodzenia Blum 😀

  2. Generalnie szczotkujemy w kierunku węzłów chłonnych. Kiedyś zaczęłam, ale przerwałam. Jakoś nie widziałam rezultatów, oczywiście wszystko chciałam szybko… Dziękuję, za przypomnienie, postaram się wrócić do szczotkowania 🙂

  3. Agnieszka

    Szczotkowałam po każdym myciu regularnie przez ponad 4 miesiące. Przestaje być potrzebny jakikolwiek peeling i krążenie faktycznie jakby lepsze
    ALE
    przestrzegam wszystkie dziewczyny o kruchych naczynkach. Moje paskudnie popękały na udach 🙁 akurat nadchodzi lato, więc mocno się wystraszyłam (zauważyłam w marcu). Na szczęście miesiąc po zaniechaniu szczotkowania wszystko wróciło do normy 🙂

  4. Blum

    Agnieszka – to prawda, przy kruchych naczynkach należny uważać, masować lżej lub szczotką z miękkim włosiem i… jeść dużo witaminy C.

  5. Hej Blimsien. Uwielbiam Twojego bloga. Dlaczego tak rzadko piszesz? W poście o ścieżce serca piszesz, że każdy sam musi” Dać sobie poczucie bezpieczeństwa”. Blimsien co to znaczy? Jak to zrobić ? Pozdrawiam Asia

  6. Blum

    Asia – bo ja piszę szczerze i z serca. Mój blog nie jest strategią marketingową, maszyną do zarabiania kasy, ani jakimś grafikiem wypakowanym postami po brzegi. Żeby pisac tak jak chcę to robić muszę… żyć. Doświadczać, przeżywać, upadać i wstawać i jeszcze zdobyć się przy tym wszystkim na refleksje.

    Powiedziałabym, że moje miejsce w sieci to jak nadawanie z frontu. Żeby to wszystko miało sens, czasem muszę wpaść w wir działań! 🙂

    Dać sobie poczucie bezpieczeństwa oznacza, że musisz wypracować sobie schronienie w sobie. Nie w świecie zewnętrznym, ale w stanie umysłu. I wypracować sobie narzędzia w tym celu.

  7. Pingback: Pielęgnacja urody Literatki - u Literatki

Dodaj komentarz

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No posts found.

Make sure this account has posts available on instagram.com.

.