Tag

DIY

Browsing

słoik

Dla mnie zaczął się czas, kiedy moja wewnętrzna emerytka i rencistka poprawia druciane okulary na nosie i zaczyna się zajawiać na grzebanie w ziemi. Trochę podśmiewam się z tych siewek w opakowaniach po jogurtach, trochę sobie żartuję z tych fascynacji kojarzących się z moją babcią, ale dla mnie zarówno gotowanie, jak i obcowanie z roślinami są czynnościami nie tylko medytacyjnymi, ale łączącymi mnie z moją kobiecością. No bo jak to — wkładam do ziemi kulki, a potem są z tego potężne rośliny? Lubię też cykliczność procesu, no ale ja chcę mieć kurę. Jeśli Twoja wewnętrzna emerytka i rencistka nadal czeka na siedemdziesiątkę, spróbuj, chociaż własnoręcznie wyhodować kiełki.

płyndopłukaniaustPłukanie ust powinno być kolejnym krokiem na drodze do zdrowia tak zwanej paszczy. A paszczę zdrową mieć warto, nie tylko dlatego, że nie męczymy wtedy rozmówców odorem, nie tylko dlatego, że milej się całować z paszczą zadbaną, ale chyba przede wszystkim, żeby dentysta odprawiał nas po przeglądzie z kwitkiem. Co jednak robić gdy płyny do płukania jamy ustnej zawierają pół tablicy Mendelejewa, szczypią i w smaku przywodzą płyn do spryskiwania szyb samochodowych? Bleh!

0 JAKICH KOSMETYKÓW NIE KUPOWAĆ

Przyznam Wam się do czegoś. Nie lubię wydawać dużo pieniędzy na kosmetyki. Zwłaszcza denerwuje mnie, kiedy w łazience stoi za dużo butelek z mazidłami. Nienawidzę „akcji denko” i nigdy nie robię kosmetycznych zapasów. Moja skóra kaprysi i grymasi, a ja staram się jej dogodzić. Lubię, żeby kosmetyki były skuteczne i kompaktowe. Lubię pachnące żele pod prysznic i chemiczne lakiery do paznokci oh well, ale jeśli chodzi o wszelakie kosmetyki do skóry, staram się, żeby miały maksimum działania przy minimum wydatków. Nie chodzi o to, że jestem skąpa. Po prostu drogeryjne kosmetyki nie działają, a nawet te drogie potrafią uczulić. Jest kilka rodzajów kosmetyków, których nie warto kupować w ogóle. Zamiast nich podam Wam zarys propozycji naturalnych kosmetyków DIY. Świeżych, zrobionych w większości z produktów, które można użyć też w kuchni. Wszystkie są skuteczne. Szczegółowe przepisy będę podawać wkrótce!

rękodzieło

Siedzisz przed kompem i stukasz, stukasz, stukasz. Kolejne liczby w tabelkach albo kolejne formularze do wypełnienia i maile do napisania. Pod koniec dnia chciałabyś zwymiotować wszystkimi danymi, które wprowadziłaś w system. No, chyba że jeszcze się uczysz. Ja nie lubię uczyć się na pamięć i wspominam lata w polskich szkołach jako najgorszą torturę. Czułam jakbym odpakowywała kolejne porcje wiedzy, jeszcze zamarznięte, poporcjowane zgrabnie rozdziałami i podrozdziałami i niezależnie od apetytu i ciekawości świata musiała je tak, na surowo wszamać. Znasz to uczucie?