Tag

imbir

Browsing

Untitled design

Jednym z moich najgorszych wspomnień z dzieciństwa jest to, kiedy stoję w przedpokoju, a matka ubiera mnie w zimowe wdzianko. Zrolowana koszulka w gaciach, czapka gryząca w czoło i ten cholerny sweter, który dusi w szyję. Rajtuzki pod spodnie. Nie mówię nawet o smętnych rękawiczkach na sznurku, które bimbają smutno z moich rękawów. Co za mordęga! Całymi latami uciekałam od takiego stanu rzeczy i… marzłam. 

leczniczy szejk

Znów Cię rozkłada. Łapiesz przeziębienie. Masz niezbyt dobrą odporność i nie wierzysz w suplementy. W porządku. Musze przyznać, że sama bardzo rzadko zażywam tabletki przeciwbólowe lub cokolwiek typu gripex, apap, ibuprom czy aspiryna. Przez moje różnorakie przygody z NFZ nauczyłam się kilku rzeczy:

1 lepiej zapobiegać niż leczyć

2 Dobrze szybko robić badania gdy czujemy, że coś jest nie halo (nie badam się jednak nałogowo bez powodu, ostatnie doniesienia o mammografii, która pogarsza stan zdrowia są przyznajcie szokujące).

3 Jeśli coś się przyplącze, najpierw uderzam w to naturą. Ale taką turbomocną. I o tym jest ten wpis.

0papayasmotthieCzęsto zdarza się tak, że w moje strony trafiacie z powodu przepisu, ale finalnie zostajecie z powodu przepisów natury duchowej i życiowej. Ja jednak, z uporem maniaka, postuję co jakiś czas przepisy kulinarne. Robię to, bo mam świadomość, że jesteśmy masowo niedożywieni. Jemy źle, często smacznie, choć niekoniecznie odżywczo. I nie wiem jak Wy, ale ja nadal nie jestem największą fanką jedzenia furgonetek owoców dziennie. Moim odwiecznym sposobem na przemycenie owoców do swojego codziennego jadłospisu są szejki. Szejki przyjmą wszystko i szpinak i owoce polskie, i egzotyczne. Jeśli macie problemy z przyswojeniem minimum 5 porcji warzyw i owoców dziennie, konsystencja gęstego napoju, może zdziałać dla Was cuda.