Tag

okres

Browsing

złota zupa z marchewkiZłota zupa z marchewki jest dla mnie nieco kontrowersyjna. To jeden z tych przepisów na comfort food, który jest tak prosty i niespektakularny, że wydaje się, że aż wstyd się nim dzielić. Wiedziałam, że muszę zjeść coś na ciepło przed treningiem, ale było już zbyt późno na pełny obiad. Ugotowałam. Kiedy wróciłam do domu, nad garnkiem zastałam Wojtka ze złotym wąsem – ale pyyyyyszna ta zupa! 

ciało kobiety mądrość kobiety blimsien

Dziś chcę przedstawić Wam bardzo ciekawą pozycję. Mam całą listę książek, które czytam specjalnie na potrzeby Blimsien, żeby móc podzielić się nimi z Wami, jeśli okażą się wartościowe. Książka Christiane Northrup w kobiecych kręgach jest chyba równie gorąco polecana i znana, co Biegnąca z Wilkami. Nie mogło jej zatem zabraknąć na tej stronie. To nie będzie zwykła recenzja, zapraszam do lektury!

selenacup_blimsien1

Kubeczek menstruacyjny jest coraz popularniejszą alternatywą dla podpasek i tamponów. Dawniej dostępny tylko w drogeriach online, dziś do kupienia nawet w sieci Rossmann. Czy każda z nas może go używać? Dlaczego moim zdaniem jest lepszy niż tradycyjne środki higieniczne? Na co zwrócić uwagę kupując? Wszystkiego dowiesz się z poniższego wpisu!

dietaamenstruacjaPMSy podczas których bolą piersi, a humor zmienia się co minutę. Spożywcze zachciewajki w formie melanżu czekolady, alkoholu i tłuszczów trans. W końcu sam okres. Często bolesny, niekomfortowy, męczący. Czasami problemy z anemią, czasami po prostu ból, który wyłącza nas z codziennego funkcjonowania. Mówi się, że gdyby to mężczyźni mieli okres, rynek pracy i cały świat byłby dostosowany do ich naturalnego cyklu. Zastanawiam się na ile my same dajemy sobie prawo do przeżywania tej części naszego życia z szacunkiem. Na ile my same znamy siebie i nasze ciała? Czy umiemy zrozumieć ten cykl i mu się poddać, czy raczej walczymy z nim i traktujemy jako niewygodną anomalię, którą trzeba zwalczyć? Czy kobiety luksusowe nie menstruują? Czy potrafimy zaprzyjaźnić się z własnym ciałem, uznać jego mądrość i zakochać się w tej cykliczności? Męczy mnie traktowanie okresu jako nieprzyjemnego wybryku fizjologi. Irytuje mnie walka z czymś co jest naturalne i co powinno być źródłem naszej dumy i mocy. Kiedy rozpytywałam znajome o ich poglądy na temat kobiecości, ale tej fizjologicznej, posługiwałam się roboczo pewną nazwą, mówiąc „mam do Ciebie cipkosprawę”. Ku mojemu zdumieniu #cipkosprawa przyjęła się w żargonie na dobre. Niech więc będzie nazwą całego nomen omen CYKLU.

Dziś o wpływie diety na nasz cykl porozmawiam z Babką Lekarską, dietetyczką czerpiącą całymi garściami z medycyny chińskiej, która uzdrawia poprzez gotowanie. Artykuł ilustruje Iza Bułeczka, która z kobiecych fałdek i wad konstruuje dzieła sztuki.