Tag

VEGAN

Browsing

boczniaki w chrupiącej panierce

Roślinne jedzenie potrafi być absolutnie satysfakcjonujące, jeśli chodzi o smaki! Coś, nad czym trzeba się napracować to raczej tekstura. Dlatego, co jakiś czas staram się podać warzywa, owoce czy kasze w innej formie. Robię spaghetti z surowej marchewki, zamiast ścierać ją na tarce, kaszę zamieniam na kotlety, a boczniaki lubię przemieniać w formę, którą dawno, dawno temu pełniło mięso. Wcale nie dlatego, że tęsknię za kurczakiem, tęsknię po prostu za czymś, co nie ma typowej roślinnej konsystencji.

33229017_877977599052380_1611978179117842432_n

The time is now! Końcówka maja i początek czerwca to chyba moja ulubiona pora jeśli chodzi o gotowanie i jedzenie. Szparagi, truskawki, bób, młode ziemniaczki, fasolka szparagowa, poziomki! Cudowności! Jeśli spróbowałaś już zupy ze szparagów, cukini i kokosa (z tych samych skłądników wyczarujesz też pyszne ristotto!) dziś postaw na prostą i prędką w przygotowaniu tartę na francuskim cieście.

33020505_194805254479816_7242953850640924672_n

Propozycja śniadaniowa na dziś to hummus. Zamiast ciecierzycy, użyjcie fasolki mung. Podobnie jak inne strączki zawiera dużo białka, ale jest łatwiejsza do strawienia. Jej smak jest delikatny, a dodatkową zaletą jest to, że łatwo uzyskać kremową konsystencję. Ja polecam namoczyć fasolkę noc przed gotowaniem. Samodzielnie gotując strączki zawsze obniżamy koszt danej potrawy.

30884605_189430895021746_7784332957883301888_n

Wchodzę do mojego warzywniaka, a tam nie dość, że te piękne, biżuteryjne wręcz rzodkiewki, to jeszcze z takim zielonym ogonem, że oh! Nie wiem czy wiecie, ale bardzo często odrzucamy jadalne części roślin, tylko dlatego, że tak się przyjęło. Liście rzodkiweki są nie tylko jadalne, ale zdrowsze niż korzenie, które zjadamy! Nie będę dziś pisała co zrobić z nóżkami brokułów, ale chętnie podzielę się wegańskim przepisem na pesto z liści rzodkiweki. Już nigdy nie pozwólcie, żeby ktoś je wam oberwał i podarował same główki.

2Musicie wiedzieć, że Maharaja jest nie tylko władcą mojego serca, ale również śniadań! Podczas kiedy ja stoję przed lodówką jak przed egzaminatorem i uważam, że z jej zawartości ABSOLUTNIE NIE DA SIĘ NIC ZROBIĆ, król resztkowego dobrostanu umie wyczarować coś pysznego na budżecie. To jest wielkie win-win. Nie marnujemy jedzenia, nie marnujemy pieniędzy i do tego jeszcze jest smacznie! Tak właśnie je się w Maharajastanie!

Arbuz malina bazyliaFala upałów nadchodzi! Uwielbiam. Po deszczowych i pochmurnych tygodniach słońce wraca jakby nigdy nic, a ja czuję się jakbym znów miała pięć lat i mama przestrzegała mnie, że będzie tak okropnie gorąco, że trzeba dużo pić i nie bawić się w pełnym słońcu. Stopy same błagają o wieczorne wyjścia na wrotki, a weekendy o czas spędzany nad jeziorem. Może z resztą uda mi się wreszcie zrealizować moje marzenie sprzed roku i pojechać na wycieczkę motorem. Odzyskałam ostatnio trochę wolnego czasu i życie stało się smakowite, trzeba tylko rozbudzić apetyt. W dni pracujące często nie mam tyle czasu żeby cieszyć się dniami w pełni. Ale i na to jestem przygotowana. Przygotowałam sobie balkon pełen kwiatów i światełek. Zaraz po pracy zahaczam o warzywniak, kupuję słodkie, puchate maliny… i oddaję się sjeście. Wszystko jest teraz takie świeże,zielone, różowe, soczyste, że człowiek aż chce krzyczeć z radości. Jak hubba bubba. Tylko sto razy lepsze!

IMG_20140704_152735

Dziś wpis jak mniemam obrazoburczy i radykalny. Inspiracją są różne sytuacje, w których tłumaczę bliższym lub dalszym znajomym moje stanowisko, a oni są zgorszeni moim fanatyzmem łamanym przez faszyzm. O co chodzi? O to, że nie umawiam się z facetami, którzy jedzą mięso, i że znajomym zabraniam składowania mięsiwa w mojej lodówce. Czemu aż tak ci odbiło Blimsien?