Tag

zakupy

Browsing

zerowaste

Kiedy minimalizm owładnął przeżartych konsumpcjonizmem ludzi, wpadłam w pułapkę wymieniania starych i brzydkich rzeczy na nowe, jakościowe, porządne. Nigdy nie robiłam tego bezmyślnie, ale trend, który w założeniu miał mnie uwolnić od myślenia o rzeczach, generował niezdrowe obsesje (czego jeszcze się pozbyć) i jeszcze większą konsumpcję (wymienić pstrokate na monochromatyczne, uspójnić, wymienić bla, bla, bla). Nigdy nie chciałam złapać się w te same sidła, tym razem pod flagą zero waste. Dlatego podchodziłam do tematu jak pies do jeża.

tumblr_nnmrdskJiY1qfirfao1_1280Kiedy byłam dzieckiem nic nie zapowiadało, że będę mieć cokolwiek wspólnego z modą. Podczas kiedy moja siostra urządzała dzikie histerie z powodu zbyt mało wirującej sukienki, ja wpychałam byle jak koszulkę w spodnie i leciałam urządzać wyścigi na rowerze. Kiedy słyszałam, że dorośli dają sobie ubrania w prezentach, byłam oburzona. Ubrania wydawały mi się koniecznością. Jak chleb. Kto normalny chciałby dostać chleb na urodziny?