Category

przepisy

Category

 

ciepłe mleko na senCiepłe mleko pite przed snem w celu wyciszenia należy również do polskiej, ludowej mądrości. Może kojarzysz taką radę wypowiadaną przez babcię, by wieczorem napić się ciepłego mleka z łyżką miodu? Ajurweda również podkreśla moc tego toniku, ale serwuje go nieco inaczej bo z dodatkiem przypraw i masła.


ajurwedyjski napój na dobry sen

Jednym z takich flagowych ajurwedyjskich toników jest oczywiście złote mleko. Dodatek rozgrzewających przypraw i kurkumy ma złagodzić właściwości kapha tego napoju i sprawić, że będzie łatwiej trawiony. Prawdą jest, że kapha chętnie chwyci za ten napój i potraktuje go, jak szklankę ciepłej wody. W istocie dla niej może to być pełna kolacja.

Wyciszający napój na bazie mleka zdecydowanie bardziej przyda się osobie z zaburzeniami Vata – rozgrzeje, ukoi, uspokoi, wyciszy i przygotuje do snu. Vata nie musi zastępować nim kolacji, może go potraktować jako przekąskę i uczynić go częścią swojej jesienno-zimowej rutyny.

Tym razem jednak nie mam wcale na myśli złotego mleka a mleko z gałką muszkatołową i szafranem. Jest pyszne. Można do niego dodać odrobinę miodu i masła.


CIEPŁE MLEKO DOBREJ JAKOŚCI – wybierz bio mleko krowie lub kozie. Jeśli jesteś weganką, mleko migdałowe lub makowe również się sprawdzi. Mleko należy podgrzać. Wg. Ajurwedy podgrzanie mleka sprawia, że staje się łatwiej strawne i mniej zatykające, zawilgacające ciało (to ważne zwłaszcza dla kaphy, której generalnie nie służy nabiał). Mleko samo w sobie jest uznawane w Ajurwedzie za odżywcze, odbudowujące ojas (esencję życiowej energii).

GAŁKA MUSZKATOŁOWA – idealna na sezon jesień – zima. Nie tylko jest rozgrzewająca (podnosi pittę), ale też skutecznie obniża kaphę oraz vatę, która związana jest z chłodną, wietrzną pogodą.

SZAFRAN – uznawany przez Ajurwedę za skuteczne remedium w walce z bezsennością. Korzystnie wpływa na układ nerwowy i ma działanie poprawiające nastrój.

KARDAMON I/LUB CYNAMON – możesz dodać go dla smaku i aromatu. Obie te przyprawy również zrównoważą kaphowatość mleka.

GHEE – w Ajurwedzie używa się klarowanego masła z wiarą, że pomaga on dostać się składnikom odżywczym w głąb tkanek. Jeśli masz w sobie dużo kaphy, możesz pominąć dodatek masła.


ajurwedyjski napój z mleka na sen

JAK PRZYGOTOWAĆ AJURWEDYJSKIE MLEKO?

Składniki:

kubek mleka dobrej jakości

1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej

kilka nitek szafranu

łyżeczka ghee lub oleju kokosowego

szczypta cynamonu i/lub kardamonu

PRZEPIS NA CIEPŁE MLEKO NA SEN WEDŁUG AJURWEDY:

W garnuszku o grubym dnie zagotuj mleko.

Zmniejsz ogień i gotuj na małym ogniu ok 3 minuty.

Dodaj przyprawy i masło. Wymieszaj.

Nalej do kubka. Jeśli zamierzasz posłodzić mleko odrobiną miodu odczekaj aż ostygnie.


Popijaj na godzinę przed położeniem się do łóżka. Mleko z gałką muszkatołową zadziała lepiej niż ciepłe kakao (kakao ma właściwości pobudzające). W mroźne i wietrzne dni obniży Vatę w umyśle oraz ciele. Rozgrzeje (to ważne, osoby typu Vata nie wyśpią się, gdy mają zmarznięte stopy i dłonie), uspokoi gonitwę myśli i wzmocni ciało. Smacznego i słodkich snów.

ciepłe mleko na sen
Znam kogoś, kto by bardzo chciał spróbować tego mleka…

A jeśli chcesz poznać więcej sposobów na to, jak wyciszyć się przed snem, koniecznie sprawdź moje metody (klik).


Wszystkie zdjęcia autorstwa Agnieszki Wanat.

francuska zupa cebulowa
Francuska zupa cebulowa.

Zupa cebulowa nigdy nie była miss pośród mojego universum zup, a w tym roku chodziła za mną i chodziła i postanowiłam dać jej szansę. Przejrzałam kilka różnych przepisów i zdecydowałam się bazować na tym, ale oczywiście zmieniłam go pod swoje preferencje. No i się zakochałam!

Jesień i zima to idealny czas, żeby wprowadzić zupy do swojego codziennego menu. Są ciepłe, sycące i świetnie nadają się jako pierwsze danie lub lekka kolacja. Niestety przygotowanie zup jest czasochłonne. Te najlepsze powstają na różnego rodzaju bulionach- mięsnych, warzywnych, grzybowych itp. Jak pogodzić dążenie do zdrowia (codzienna porcja ciepłej, domowej zupy) z oszczędnością czasu? Dla mnie sztuczne kostki rosołowe, ziarenka smaku czy kupne słoiczki z bulionetką od dawna nie są opcją. Zazwyczaj wekowałam swoje buliony, ale od jakiegoś czasu korzystam z jeszcze innego rozwiązania jest nim domowa bulionetka bez sztucznych dodatków.

Wege kapuśniak to historia o tym, jak mam 33 lata i dzwonię po tutorial zupowy do mojego kochającego zupy na mięsie taty. Szczerze mówiąc — zawsze, gdy gotuję polskie zupy, dzwonię właśnie do niego. Wyszłam z domu szybko i potrafię zrobić curry, chlebek naan, risotto i całą masę innych rzeczy, ale polska kuchnia to kraina ciemniejsza niż Mordor, do której zapuszczałam się niezmiernie rzadko. Zmora dzieciństwa, tłusta, mało przyprawiona i pełna zasmażek, skwarek i ciapowatych konsystencji oraz mięsa, którego wielbicielką nigdy nie byłam. Teraz biorę ją i odczarowuję, a taki kwaśny, że wykrzywia twarz kapuśniak, chodził za mną od tygodni. No to się dzielę.

 

Sierpień, który przez pierwszą połowę wyciskał dech z piersi, nagle zupełnie się zmienił. Jeszcze wczoraj ociekające sokiem surowe pomidory, pite późno w nocy lemoniady, a następnego dnia była już jesień. Złote liście na chodniku i chłodny sierpniowy oddech, który o poranku i wczesnym wieczorem stawia na baczność wszystkie włoski na karku. To chyba pierwszy rok, kiedy na poważnie myślę o przemijaniu. Dni są nadal soczyste, słoneczne, kolorowe, ale nie da się ukryć tej melancholii i zbliżającej się podróży do wewnątrz. 

Zaczęłam rozpakowywać się w kuchni. Wyciągnęłam pierwsze garnki, talerze, sztućce. Gdzie jest sitko? Gdzie tarka? Deska do krojenia lub jeden choćby ostry nóż? Tego jeszcze nie wiem. Prawdopodobnie siedzą w trzewiach kartonów, jak Jonasz siedział w brzuchu wieloryba. To nic! Do momentu ich wydobycia kroję myśliwską finką na mojej jedynej ozdobnej desce. Wygrzebałam część zapasów, ale nadal nie mam wielu produktów, bo nie mam nawet półek w kuchni. To w ogóle nie przeszkadza mi przygotowywać dań nieskomplikowanych, sezonowych, prostych i pysznych. Jednym z nich jest panzanella – sałatka na bazie czerstwego chleba i pomidorów, a te są teraz najlepsze!

Uwielbiam bób i uwielbiam halloumi i nie mogłam się oprzeć, żeby nie połączyć ich w parę. Ta prosta potrawa może być też szybka w przygotowaniu, jeśli bób ugotujesz i obierzesz odpowiednio wcześniej. Młody bób jest pyszny sam w sobie, w połączeniu z chrupkim i słonym serem to poezja. No i najlepsze – cytryna! Ożywia i dodaje tego czegoś. Nie wiem, czy podzielisz moje zachwyty, ale ja mogłabym jeść na okrągło.

dżem truskawkowy z kwiatami czarnego bzu

Uwielbiam kwiaty czarnego bzu i ich upajający zapach. Od dziecka kojarzę je z syropem, który przyrządzała moja mama, a który jesienią i zimą piło się razem z herbatą, by przepędzić przeziębienie. Zastanawiałam się, do jakich jeszcze przetworów mogłabym użyć tych małych złotych gwiazdek i tak trafiłam przepis na dżem truskawkowy z kwiatami czarnego bzu.

.