
Powietrze nie jest moim żywiołem. Nie lubię latać, nie przepadam za wysokościami, a wiatr wprawia mnie w nerwowy nastrój. Moim żywiołem jest woda. Lubię jej zmienność, jej miękkość, która samą tylko energią potrafi się zmienić w fale tak wielkie lub prądy tak silne, że mogłyby zabić. Lubię cierpliwość, z jaką kropla drąży skałę.





