Category

STYL ŻYCIA

Category

Ten artykuł jest sponsorowany przez Klaudynę Hebdę | Reklama


eliksiry na emocjeCzy aromaterapia działa? Czy naprawdę mogę zaufać mocy czegoś tak subtelnego jak zapach? Co mogą zrobić dla mnie olejki eteryczne? Czy pasują do mojego stylu życia? Przez wiele lat zadawałam sobie te pytania, trochę nie dowierzając mocy płynącej z roślinnych esencji. Teraz wreszcie dorosłam do włączenia ich na stałe do mojego życia i pogłębienia mojej wiedzy.

sen

Sen to najlepsze lekarstwo. – mówiła moja mama za każdym razem, kiedy byłam chora. Nie pozwalała mi się wtedy bawić, ani oglądać bajek, tylko pakowała mnie do łóżka i wszystkimi siłami namawiała na pójście spać. Podejrzewam, że sen był nie tylko remedium na choroby, ale również ukojenie przeładowanego systemu nerwowego.

Daję znać, że w moim sklepie zostały ostatnie bilety na piątkowy Krąg Kobiet w Warszawie. Opis znajdziesz poniżej a bilet kupisz TU(klik).


Spotykamy się w kulturze kręgu — bezpiecznej przestrzeni, gdzie nikt nie ocenia, nie udziela rad i nie wchodzi w Twoją przestrzeń. Krąg rozpoczynamy zwykle od krótkiej relaksacji. W powietrzu unosi się zapach wonnych olejków lub kadzideł, a przyjemny półmrok rozświetlają świece. Przed kręgiem możesz poczęstować się naparem, który będzie stał w kuchni.

Krąg nie ma tym razem tematu, ale za to będzie w wiosennym stylu – rozpoczniemy relaksacją z wizualizacją. Towarzyszyć nam będą kwiatowe i cytrusowe wonne olejki. Jak zawsze otuli nas światło świec, a do Waszej dyspozycji będą różne napary w tym atramentowo niebieska klitoria, której Ajurweda przypisuje zdolność tonizowania układu nerwowego.

To dobry moment, by ustalić intencje na nowy rok nadchodzący wraz z wiosną, by pomyśleć, jakie ziarna rzucamy i liczymy, że wykiełkują sprawiając, że za jakiś czas, nasze życie będzie kwitnące :).

DATA: 25.03.2022

Godzina rozpoczęcia: 19:30

Godzina zakończenia: 21:30

Przyjdź ok. 10 minut wcześniej, by się rozgościć i wygodnie umościć. To czas dla Ciebie, nie ma potrzeby, by się spieszyć.


Kiedy byłam małą dziewczynką, nie mogłam doczekać się prezentów na urodziny, dzień dziecka, czy tych pod choinką. Dziś rozumiem, że powodowane to było niedostępnością. Nie miałam własnych pieniędzy, kieszonkowe było na tyle niskie, że nie było szans uzbierać na przedmiot pożądania, a moi rodzice byli oszczędni. A przynajmniej bardziej niż musieli być. Do dziś mam ambiwalentne uczucia względem edukacji finansowej, którą obrałam w domu.

.