e-konsultacja
Konsultacja problemów zdrowotnym przez czata, video czata lub telefon? To proste!

Świat niezaprzeczalnie mknie do przodu i to zdecydowanie szybciej niż za czasów naszych rodziców. Wiele z tego (i dobrego i złego) zawdzięczamy rozwojowi technologii. Według prognoz to ona sprawi, że usługi medyczne i te związane ze zdrowiem staną się bardziej inkluzywne — łatwiej dostępne nawet dla ludzi ze źle skomunikowanych miejscowości, szybciej dostępne, a lekarze będą dysponować większą bazą przypadków i najnowszą wiedzą, czyli będą skuteczniej diagnozować. Czy to możliwe?

Często zmiany zachodzą szybciej z powodu konieczności. Być może kobiety o wiele dłużej walczyłyby o niezależność finansową, gdyby nie wojna, która zrobiła im miejsce na rynku pracy i jednocześnie zmusiła do pracy zarobkowej, bo mężczyzn zwyczajnie nie było. Może e-wizyty nie przyjęłyby się tak szybko, gdyby nie pandemia, która zobligowała nas do zapoznania się z tą formą konsultacji z lekarzem. Oczywiście e-wizyta nie będzie rozwiązaniem w przypadku pobrania cytologii, krwi czy dowolnego badania wymagającego diagnostyki laboratoryjnej, ale z powodzeniem może pomóc w konsultacji wyników, albo w ogóle skierować nas na ścieżkę poszukiwania odpowiedniego specjalisty. Pokażę Ci dziś obie te opcje!

HeyDoc — zapytaj lekarza na spokojnie.

Dbanie o siebie to nie tylko leżenie w pianie i palenie pachnących świeczek. Właściwie tak rozumiany self-care to co najwyżej wisienka na torcie. Lubię mówić, że osiędbanie ma więcej wspólnego z terapią, gdzie uczymy się być dla siebie „mądrym dorosłym”. To znaczy takim, który nie miażdży krytyką, ale też nie pozwala sobie folgować wbrew zdrowemu rozsądkowi. Dbamy o siebie tak, by być w równowadze, by być w zdrowiu i harmonii. Tak, czasem to będzie oznaczało stosowanie umilaczy i otulaczy, odpuszczanie sobie i zostawanie w domu, redukowanie obowiązków — dużo piszę o tym w mojej książce. Wydaje się, że jesienią i zimą częściej potrzebujemy po prostu sobie odpuścić i zwolnić. A co jeśli umilamy i otulamy, ale czujemy się coraz gorzej? Spadek formy psychicznej i fizycznej może mieć różne podłoże, ale jeśli czujesz, że naprawdę dbasz o siebie, kultywujesz zdrowe nawyki, a dochodzisz do ściany, warto zrobić dwie rzeczy.

HeyDoc e-wizyta
Tak proste jest umówienie e-wizyty z internistą lub specjalistą przez HeyDoc. Większość specjalistów, których sprawdzałam (psychiatra, psycholog, dietetyk, dermatolog) miało dla mnie termin już następnego dnia lub pojutrze.

Podstawowe badania.

Warto je robić regularnie, ale zwłaszcza wtedy, gdy czujesz się źle fizycznie i/lub psychicznie. Spadek formy, nastroju, odporności może mieć związek z brakiem witamin (jesienią i zimą warto zbadać D3, jeśli jest się na diecie mocno ograniczającej produkty odzwierzęce również B12), niskim poziomem żelaza i ferrytyny, albo problemami hormonalnymi czy chorą tarczycą. Zamiast tkwić przez miesiące w złym samopoczuciu, zdecydowanie lepiej wziąć byka za rogi i się przebadać. Ale do kogo iść? Co badać? Jak rozumieć wyniki? Co z nimi dalej zrobić? Ja mam niedobre doświadczenia z NFZ, ale nie pozwalam, by powstrzymywały mnie przed zadbaniem o siebie. Podam ci przykład — zrobiłam badania poziomu witamin, żelaza, ferrytyny i innych rzeczy, których poziom warto znać, gdy przez wiele lat jest się na diecie wege. Zbadałam się z myślą o mądrej suplementacji jesienią i zimą. Wbrew pozorom ani suplementy diety, ani zioła nie są tak bezpieczne, by łykać je jak cukierki. Mają swoje wskazania i przeciwskazania. Należy przede wszystkim wiedzieć, czy potrzebujemy je zażywać, a jeśli tak w jakiej dawce, kolejności i jakie. Nie wszystkie tabletki można połykać na raz, bo działanie niektórych się wzajemnie znosi. Zatem miałam wyniki, ale nie miałam wiedzy, jak je zinterpretować, ani jak dobrać dawki suplementów i kiedy je zażywać, by faktycznie sobie pomóc. 

suplementy
Wyniki badań wskazały, co warto suplementować, ale w dobraniu dawki i ustaleniu grafiku spożycia suplementów przydała się pomoc dietetyka.

Tu fajną opcją jest skorzystanie z choćby jednorazowej e-wizyty u dietetyka. W HeyDoc stawki takich e-konsultacji zaczynają się od 89 zł, co jest naprawdę konkurencyjną ceną. Introwertycy też się odnajdą — można skonsultować się poprzez rozmowę telefoniczną, czat lub rozmowę wideo. Co więcej, masz 24 h od zakończenia e-wizyty na zadanie dodatkowych pytań. Dla mnie to zbawienne, bo bardzo często wątpliwości czy chęć doprecyzowania nachodzą mnie po czasie. Oczywiście HeyDoc to nie tylko e-wizyta u dietetyka, ale też internisty i wielu specjalistów, co może się przydać gdy potrzebujesz e-recepty, e-zwolnienia, albo skonsultować diagnozę z drugim lekarzem, by nie poprzestać tylko na jednym specjaliście (zwłaszcza gdy masz poczucie, że coś nie jest ok i chcesz się upewnić). Z twoim ciałem wszystko może być w porządku, ale nadal masz objawy, które utrudniają ci codzienne funkcjonowanie. Nie warto ich lekceważyć i tu z pomocą może przyjść e-wizyta u psychologa lub psychiatry. Ale, ale! Zanim udasz się po płatną poradę, możesz skorzystać z całkiem bezpłatnego narzędzia, które ma zaskakująco precyzyjny algorytm. 

HeyCzeker — mądra podpowiedź, jak nie bagatelizować swojego zdrowia.

HeyCzeker pomoc w diagnozie

Takim darmowym narzędziem jest HeyCzeker, który działa na zasadzie ankiety. Zadaje dodatkowe pytania i podświetla obszary ciała, które mogą być objęte objawami. Pytania mogą okazać się zaskakujące, polecam ci przetestować go w zakresie dolegliwości, którą już masz zdiagnozowaną, a zobaczysz, jak trafnie ją oszacuje. Oczywiście algorytm nie ma za zadania zdiagnozować cię i zastąpić specjalistę, ale być może, podobnie jak  mi zdarzyło ci się krążyć od lekarza do lekarza z niespecyficznymi objawami, a diagnoza brzmiała „taka pani uroda”. Czasem dotarcie do źródła problemu trwa lata! Co można zrobić inaczej? Zamiast płacić prywatnie specjaliście (jednemu, drugiemu i trzeciemu) najpierw zorientować się, do którego byłoby warto się udać. Bywa zresztą, że HeyCzeker powie ci, że prawdopodobnie to nic takiego i możesz zostać w domu i przyglądać się, czy objawy się nie nasilają.

HeyCzeker
Specjalnie wybrałam objawy, które kobiety mogą mieć przed miesiączką po to, by jako przykładu nie podawać wam moich specyficznych dolegliwości. HeyCzeker sugeruje zacząć od internisty i szacuje, czego mogą dotyczyć „moje” dolegliwości.

Przetestowałam to narzędzie wraz z grupą znajomych i HeyCzeker trafnie ocenił: zaburzenia lękowe, depresyjne, problemy z tarczycą (tu nietrafnie, ale owszem, lekarze również tak oceniali i wysyłali na badania, które mogły to dopiero wykluczyć, więc algorytm myślał jak lekarz i nie miał szansy wykluczyć swojej wstępnej diagnozy bez USG oraz badań z krwi), problemy ze stawami na tle autoimmunologicznym, początki cukrzycy. HeyCzeker pomoże ci nie osiwieć z powodu diagnozy dr Google (hej, wiesz, że artykuły o zdrowiu piszą takie osoby jak ja? Zawodowi copywriterzy, którzy chętnie wywróżą ci raka, gdy boli cię kolano, często nie mają często żadnej wiedzy medycznej), ale też podpowie, do jakiego specjalisty warto się udać, by mógł postawić rzetelną diagnozę popartą badaniami. Dla mnie to o wiele lepsza motywacja, kiedy wiem już mniej więcej gdzie kierować swoje kroki i o co spytać lub co powiedzieć (np. HeyCzeker pozwolił mi precyzyjniej nazwać swoje objawy poprzez bardzo konkretne pytania, które mi zadawał – jaki rodzaj bólu, gdzie umiejscowiony, od kiedy boli – te pytania nie są otwarte, algorytm skonstruowany jest w formie testu z zamkniętymi pytaniami), niż uruchomienie całego łańcuszka od internisty przez kolejnych specjalistów. A to podejście pozwala mi zadbać o zdrowie, oszczędzić sobie fatygi i jednocześnie nie zbankrutować, gdy chcę przyspieszyć sprawy (z profilaktyką zawsze było mi trudno na NFZ, bo wiele badań nie jest refundowanych i skierowanie często wcale nie zależy od dobrej woli lekarza).

HeyDoc e-wizyta

Niezależnie jednak, czy zdecydujesz się na e-wizytę w HeyDoc, czy sprawdzenie objawów z HeyCzekerem pamiętaj, że mądre dbanie o siebie to nie tylko przyjemnostki. To również odpowiedzialność wobec siebie, bycie uważną na sygnały z ciała i zapobieganie chorobie lub wyłapywanie dolegliwości we wczesnym stadium. Dlatego nie zwlekaj, po prostu znajdź najmniej bolesny sposób na wykonanie tego „dorosłego kawałka” osiędbania.


TEN POST POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z HeyDoc.

#HeyDoc  #HeyCzeker #blizejzdrowia


 

...

Dodaj komentarz

.