BESTŻyciowe złote rady? Ble, kto by je lubił. Ciocie i babcie składające życzenia przy opłatku, mama wygłaszająca mądrości znad talerza z zupą i znajomi, którzy mówią „a nie mówiłem”? Może jesteś osobą, która lubi gotowe instrukcje, ja jestem z tych, którzy hołdują zasadzie DIY. Od jakiegoś czasu chodzi za mną mała Blum. Blum sprzed dziesięciu lat, czyli nastolatka. Czy duża Blimsien mogłaby jej coś poradzić? Mała Blum narzekała zawsze, że nie ma nikogo kogo mogłaby spytać. Nie chodzi o to, że inni ludzie byli głupi. Po prostu nie byli nią. Dziś wracam do tej małolaty i z całego serca i perspektywy dziesięciu lat, chcę jej zasugerować kilka rzeczy.

1 OLEJ NAUKĘ. INTERESUJ SIĘ!

Mała Blimsien, wiem że instynktownie jesteś bardzo mądrą istotą. Szkoda, że nie było w Twoim bezpośrednim otoczeniu nikogo, kto powiedziałby Ci, że nauka tak jak wykładają ją w szkołach jest bezwartościowa na rynku pracy i nie jest też warta Twojego bólu brzucha. Chcę powiedzieć Ci, żebyś się nie martwiła. Nieszablonowe myślenie, marzenie o niebieskich migdałach i puszczanie wodzy fantazji zaprowadzi Ci później w cudowne miejsca, o jakich Ci się nawet nie śniło. Będziesz miała twórczą pracę i będziesz niezależna. Będziesz mogła chodzić do biura ubrana bardziej lajtowo niż do szkoły i wszyscy będą mieli wylane na Twoje dziary. Zamiast skupiać się na głupich nauczycielach, skup się na swoich zainteresowaniach. Rysuj więcej, przerabiaj więcej ubrań, siedź jeszcze więcej przed komputerem, uprawiaj więcej sportów. Jeśli mam doradzić Ci to, czego naprawdę warto się uczyć poza własnymi zainteresowaniami – ucz się języków i komputerów. Może nie będziesz nigdy programistką, ale wymiatanie w programach graficznych, muzycznych czy fotografia to przyszłość.

2 NIE PAL

Serio. Powiesz, że to truizm. A ja powiem, że skoro tyle lat nie paliłaś, nie warto zaczynać. Kiedyś i tak trzeba rzucić, a to nie jest łatwe. W międzyczasie wydasz sporo kasy i zrujnujesz trochę zdrowia. Aha. Wiem, że teraz myślisz, że przejmowanie się zmarszczkami jest śmieszne, ale uwierz mi, lepiej mieć je później niż wcześniej. Przyjmijmy zasadę, że umrzemy młodo, tak staro jak się da ; )

P.S Jedzenie bułek z żółtym serem to nie wegetarianizm. To lekkomyślność. Szanuj swoje ciało, bo teraz to ja się z nim borykam!

3 NIGDY NIE PORZUCAJ SWOJEJ MUZYKI

Wiem, że nie możesz tego zrozumieć teraz, ale wiem, że to widzisz.Ludzie kiedy „dorastają” wierzą, że są za starzy na subkultury. Wiesz też, że moim zdaniem nie mają jaj. Nie trzeba chodzić w mundurku do śmierci. Muzyka, którą wybrałaś jest jedną z niewielu rzeczy, z którymi będziesz się identyfikować za dziesięć lat. Dekadę później będziesz śpiewać w tłumie na koncercie, będziesz kochać wartości, o których śpiewają ludzie na scenie, będziesz dumna ze swoich tatuaży, będziesz uwielbiać twórców i odbiorców muzyki. Rokendroll uratuje Ci życie. I to wcale nie jeden raz.

4 TRZYMAJ SIĘ RACZEJ Z SXE NIŻ Z PUNKAMI

Nie pij. Nie pal. Nie ćpaj. Nie rób żadnej z tych rzeczy. To drogi na skróty. Złe wytłumiacze. Olej urwane filmy, olej imprezy. Rób swoje, ćwicz dużo, miksuj zielone szejki. Żyj radośnie, nie autodestruktywnie.

5 MIEJ CZYSTE SERCE

Cheesy but true. Cokolwiek teraz myślisz, w przyszłości będziesz dumna, za każdym razem kiedy powstrzymasz się przed zrobieniem komuś krzywdy. Staraj się być dobra dla ludzi, nawet kiedy ich nie rozumiesz. Tych, których nie lubisz, zwyczajnie nie wkładaj do swojej zupy. Staraj się dodawać ludziom otuchy, inspiruj ich, pocieszaj, świeć przykładem. Wnoś wartość w życie innych. Kochaj. Kochaj ludzi, kochaj zwierzęta, kochaj przyrodę, kochaj życie. Tylko to liczy się naprawdę. I przebaczaj. Nie dla innych, przebacza się dla siebie samego. Nie masz czasu na chowanie urazy. Chcę żebyś była silna i dzielna.

6 KOCHAJ ZŁYCH CHŁOPCÓW, ALE WYJDŹ ZA DOBREGO

Kochaj złych chłopców, szalej, przeżywaj przygody. Tatuuj sobie ich imiona na pośladku, daj sobie śpiewać piosenki i pisać wiersze. Pozwalaj sobie być adorowaną i śmiać się często. Pozwól im zabierać się na wycieczki, chodź na próby ich zespołów, rób wszystko co chcesz i musisz. Ale wyjdź za mąż za faceta, który będzie Cię wspierał i będzie Twoim przyjacielem. Fajerwerki mniej się liczą w dalszym życiu. Liczy się czy patrzycie w podobnym kierunku i czy jest Wam razem dobrze. Nie żebym chciała zepsuć Ci zabawę. Szalej póki możesz mała B! Mama zawsze mówiła co prawda, że od całowania zęby nie wypadają, ale mówiła też, że z ładnej miski się nie najesz. Musi być jeszcze pełna.

* Od całowania się zęby nie wypadają, ale seks musi być odpowiedzialny. To radziłabym wszystkim nastolatkom.

7 JESTEŚ EKSPRESEM. NIE SŁUCHAJ LODÓWKI

Ludzie będą próbowali mówić Ci jak masz żyć. Byłoby całkiem słodko, gdyby nie fakt, że to jakby lodówka chciała dać swoją instrukcję użytkowania ekspresowi do kawy. Działasz inaczej i chcesz innych rzeczy niż Twoja nauczycielka matematyki, Twój tata, a nawet Twoja wierząca przyjaciółka. Daj spokój innym sprzętom AGD. Napisz swoją własną instrukcję.

8 NIE WIERZ W MIŁOŚĆ NA CAŁE ŻYCIE

Ludzie nieustannie się rozwijają. Chciałabym żeby zawsze szli w tym samym kierunku, ale wierzę, że ważniejsze niż ociosywać siebie jest po prostu iść swoją ścieżką. Życzę Ci miłości na całe życie, sama na nią liczę. Ale nie chcę żebyś deprecjonowała jakikolwiek swój związek, tylko dlatego, że nie przetrwał próby czasu. Ludzie wnoszą wartość w Twoje życie. Nie muszą w nim być zawsze. Nigdy nie będą. Umrzesz raczej sama. Jak każdy z nas.Ups…

9 KOCHAJ DZIEWCZYNY

Dziś mi nie wierzysz, ale zapewniam Cię, kobiety są super! Nie tylko te, które ryczą do Ciebie z głośników.Kobiety są mega, nie są zawistne. Są kochane, są wspierające, są ostoją, są zdrowym rozsądkiem i chusteczką do otarcia łez. Bez kobiet nigdy nic nie jest takie samo. Nie walcz z nimi. Buduj gangi, grupy wsparcia i wpływu. Nie daj się szczuć na inne laski. Razem można więcej.

10 NIE BIERZ ŻYCIA CAŁKIEM SERIO

Haha! Ta rada przydałaby się nawet mi! Tak czy inaczej, mała Blum, co ma być to będzie. Życie to klawa przygoda, nie rozkminiajmy tego za długo!

A Ty? Co poradziłabyś nastoletniej sobie? Któreś z moich rad miałaby zastosowanie dla Ciebie?

...

12 komentarzy

  1. kurcze, te zdjęcia dzieli 10 lat? Jak dla mnie to 10 dni… niewiele się zmieniłaś 🙂 weganizm działa cuda 😉

  2. Blum

    Sorbet – tak, może nawet więcej. Nie jestem pewna ile lat miałam na tym zdjęciu po prawej ale na bank więcej niż 17 i na bank mniej niż 20. 🙂
    Ale nie jestem weganką. Choć tak, podstawę mojej diety stanowią rośliny. No i jestem dobra dla siebie. Od dawna nie palę, praktycznie nie piję już też, nigdy nie brałam dragów + po prostu staram cieszyć się życiem as fuck 😉 Oby to była recepta na długowieczność haha

  3. właśnie dziś mój mąż wspomniał o koncercie na którym byliśmy razem 11 lat temu. Kiedy to zleciało? Ja bym sobie chyba rad nie dawała – i tak bym ich nie posłuchała. Cieszę się ze wszystkich głupstw, nieodpowiedzialnych decyzji, beznadziejnych pomysłów – kiedy mialabym to robić jak nie wtedy? Teraz to jestem odpowiedzialna, myśląca o jutrze…cieszę się, ze wtedy nie byłam 🙂

  4. Blum

    KasiaJ- a ja bym posłuchała. Brakowało mi wtedy rad, kogoś kogo życie chciałabym prowadzić. A mam przekonanie, że żyję dokładnie tak jak chciałam te 10lat temu. Na pewno dziś byłabym w jeszcze fajniejszym miejscu gdybym wiedziała to co wiem dziś. Z jednej strony byłam bardzo odważna, z drugiej bardzo bałam się konsekwencji. Dziś uważam, że wieloma rzeczami totalnie nie powinnam była się przejmować.

  5. Blum fajne rady dla każdego, niezależnie od wieku<3

  6. Młodość ma to do siebie, że uczy na błędach. Widzę, że po prostu dużo wyniosłaś z tych lekcji młodości 😉

  7. Karolina

    Blimsien, wszystkie Twoje posty mają dla mnie złotą wartość, ale ten „dotknął” mnie szczególnie. Wzruszył, zmotywował. Potwierdził, że to w co wierzę ma sens (bo ktoś myśli w podobny sposób, zachęca do takowego działania i traktowania siebie). Bez stresu, z marzeniami, z pasją. Bez autodestrukcji, która nie odstępuje dzisiejszych młodych ludzi. Może dlatego, że wczoraj skończyłam dwadzieścia lat (to wiek „nic”, ale pewne symboliczne przekroczenie granicy). Zaczynam myśleć nad nastoletnią przeszłością, tym co przerodziło się z dziecka w raczkującego dorosłego. Dzięki za ten post, jesteś wielka kochana!

  8. Dzieki za ten tekst! Matko jaki on jest odswiezajacy. Czesto brakuje mi impulsu, zapominam o sobie i pedze jakby w tlumie do przodu, dopiero takie chwile jak ta czyli Twoj tekst pozwalaja wygrzebac sie z tego tlumu i isc obok, bez ludzi mowiacych Ci jak myslec, zyc…nigdy przenigdy nie mozna zapominac o sobie i pozwalac zagluszyc swoje mysli… Ehhh gdybym to wiedziala te… No u mnie juz 15 lat temu…;) dziekuje jeszcze raz!

  9. Dla mnie to temat rzeka i czasem drażliwy. Chciałabym wrócić do szkoły średniej, nie kochałam jej, ale z pewnością nie odpuściłabym starań o studia, do których od dziecka czułam powołanie, a że wtedy byłam zbyt mało pewna siebie, dwa- słuchałam plotek na temat egzaminów, odpuściłam, zdając na inny kierunek, pocieszałam się, że niby pokrewny. Żałuję, ze nie spróbowałam nawet. Bardzo żałuję, czasem zastanawiam się, czy bym się dostała.I pracowała w tym zawodzie.
    A więc, moja rada- jeśli coś ci w duszy gra, nie odpuszczaj. Wewnętrzny głos, prawdę ci powie. Uwierz w siebie, stłum kompleksy.

    Drugi rada: to idealistycznie nie wierz w miłość. Szybko nauczyło mnie życie, że w przypadku „miłości” ufność, ma na odwrocie napisane naiwność.Gorzka to piguła. Ufasz, wierzysz, a druga strona uwaga: może kłamać.I tak trafiłam. Teraz lata świetlne niby, mam człowieka pełnokrwistego i prawdomównego przy sobie. Ale wiele typków stara się młode dziewczyny omamiać, nie przebierając w środkach. Liczy się tylko cel.
    Pomimo błędów, życie toczy się dalej, są lata chude, ale przychodzą i tłuste.Stale się rozwijamy…

    Rozpisałam, się, ale ten wpis sprawił, ze poczułam się, jakby mi ktoś nastąpił na odcisk:-)
    Ślicznie wyglądasz. A i podoba mi się rada, popieram:uczcie się języków i komputerów.
    Ostatnia:CZYTAJCIE KSIĄŻKI!

  10. Bardzo dziękuję za tekst. Jest dla mnie bardzo motywujący, tym bardziej że mam dwie córki. Ciągle się zastanawiam jak z nimi rozmawiać aby nie popełniły moich błędów, aby na starcie wiedziały to co ja wiem teraz. Aby dojrzewanie emocjonalne nie zajęło im tyle czasu. To co napisałaś jest cudowne, ułożyło mi część z myśli, które powinnam im wpajać. Dziękuję.

  11. A za nastoletnich czasów byłaś mi swego rodzaju bohaterką, z czasów myspace’a, photobloga, deviantart’a czy toxic candy. I powiem Ci, że jak po pewnym czasie „odkopałam” , a wręcz dokopałam się, ale teraz tu- cieszę się, że masz swój głos, a ja go znalazłam 🙂 Motywuj dalej! Miło było Cię poznać, ponownie, aż od nowa. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

.