PRZEBIJANIE USZU PISTOLETEM. DLACZEGO TYLKO IDIOTA ZROBIŁBY TO SWOJEMU DZIECKU?

przebiteuszy

Za każdym razem kiedy ktoś ze znajomych pyta mnie czy pomogę wybrać biżuterię dla uszu jego dziecka, poziom mojego respektu spada o mniej więcej jakieś 85%. Nie jestem pewna kto jest bardziej zszokowany. Ja czy pytający. „Serio zamierzasz przebić uszy swojemu dziecku? Czy wszystko ok z twoją głową?” I mówi to wytatuowana laska, której łatwiej wymienić miejsca, których nie przebiła niż te, które zakolczykowała. (więcej…)

SISTERHOOD W KATO!

kato

Już niebawem widzimy się w Katowicach! Ja i dwie inne Panie oraz Wy rzecz jasna, będziemy rozkminiać girlgangi, dziewczyńskie klany i grupy wsparcia. Możemy zawierać przymierze z różnymi ludźmi, ale każda z nas powinna mieć swój babski klan.

Serio.

Wpadniecie?

O smutna blogerko!

Takie rzeczy potrafią dopaść każdego. Niezależnie od wszystkiego. Nie ma sądu i nie ma pana boga, ani żadnego innego pana, który wyda wyrok. Do wyroku można się przecież ewentualnie odwołać. Nie, nie ma nic. Możesz być Marią Peszek na hamaku w Tajlandii, albo całkiem dobrze radzącą sobie projektantką, panią od literek, która ma cudowną rodzinę, znajomych i przyjaciół, podkład Chanel, nowiutkiego smartfona i wiele niezliczonych kreatywnych zajęć. Pasji wręcz. Niektórych nieźle płatnych. Potrafi taka blogerka urządzić sobie życie jak mało kto. I nagle, któregoś dnia, rzeczy bledną i przestają cieszyć.

(więcej…)

RADOŚĆ DAWANIA

tumblr_nad892JXPB1rarj90o1_500

Jeszcze wczoraj zazdrościłam wszystkim, którzy sięgają dna. Dno to wizja odbicia się od niego i złapania oddechu. Ja natomiast od dna jestem daleko. Dryfuję w toni, definitywnie w dół, a jednak dna nie widać, a oddechu nie starcza. Nie widać już powierzchni, ale jeszcze nie widać końca. „Jeśli to potrwa jeszcze trochę, będę musiała umrzeć” pomyślałam. Czułam się jak na przeciągniętych wakacjach, które były ekscytujące, ale zrobiło się nudno i smutno i chcesz już do domu. Do domu? Do domu oznacza palnąć sobie w łeb. Nie można zawrócić tak łatwo z życia, tylko dlatego, że mimo że masz wszystko lub prawie wszystko, w ogóle cię ono nie cieszy. Mam za sobą epizod depresyjny. Gdybym miała przeżyć to jeszcze raz… mogłabym tego nie przeżyć.

(więcej…)

NAPRAWDĘ NIKOMU NIC DO TEGO

sylwiaszostak

Nie przywykłam do komentowania newsów z pudelków i innych portali tego typu, ale jeśli tu, w tym miejscu mówi się tyle o dziewczyńskiej sztamie i odwadze do prowadzenia własnego życia, wedle własnego pomysłu, przypadku Sylwii Szostak nie jestem w stanie przemilczeć. Znacie Sylwię?

(więcej…)

INSPIRUJĄCE SPOTKANIE Z SARĄ MARSHANK

sara marshank

Przed Tobą po lewej Agata Dutkowska, a po prawej Sara Marshank, autorka książki „Being selfish”, którą póki co można przeczytać po angielsku, a jesienią powinna być już dostępna i w Polsce. Sara opisuje w niej próby znalezienia siebie, a musisz wiedzieć, że w tych poszukiwaniach nie przebiera w środkach. Poznajemy ją jako dwudziestokilkulatkę, która jest w nieplanowanej ciąży i bardzo nie chce mieć dziecka. Myśli o aborcji, której musiałaby poddać się już drugi raz w swoim życiu. Potem towarzyszymy jej w bezkompromisowych poszukiwaniach siebie i swojej tożsamości, próby powrotu do żydowskich korzeni, dziesięcioletnim odosobnieniu i medytacji, życiu w białym związku i… poszukiwaniu swojej seksualności w zawodzie prostytutki. Jeśli na drodze do siebie można zaliczyć ekstrema, ona zaliczyła je wszystkie. A mimo to książka ta nie jest zapisem skandalizujących wydarzeń, raczej opisem zmagań ze samą sobą i próbą poprowadzenia czytelnika przez wewnętrzny świat autorki.

Czy muszę Was przekonywać, że skoro ktoś taki jak Sara przyjeżdża aż z Kalifornii warto jest pofatygować się na spotkanie i posłuchać tej opowieści, nawet tylko po to by stanąć do niej w kontrze. Spotkanie jest bezpłatne i odbywa się w Krakowie, następnego dnia są odpłatne warsztaty. Wszystkiego dowiecie się TU

GIRLS TO THE FRONT NOW!

 

Tyle opowiadam o tej dziewczyńskiej mocy, a Ty dalej nie wiesz jak ją poczuć i jak zacząć działać. A przecież wiem, że rysujesz, robisz kolaże albo masz coś do powiedzenia i lubisz czytać. Halo! Hjuston! Jest milion możliwości, trzeba się na nie tylko otworzyć. Dziewczyny z Damsels in distress tworzą dziewczyńskiego zina, który nazywa się GIRLS TO THE FRONT. Byłaś punkiem? Wiesz co to ziny? To takie DIY gazetki tematyczne, o rzeczach ważnych, a czasem najważniejszych. Nie musisz wdzierać się na łamy pism, ani błagać redaktor naczelną o szansę by dała Ci się wypowiedzieć.

A może po prostu chcesz tego zina czytać? Skontaktuj się z dziewczynami przez fejsa i działaj. Numer kosztuje ok 20zł czyli dokładnie tyle ile kosztuje wydruk. Wesprzyj je czytając albo dołącz do ekipy i napisz, narysuj, pokaż co masz do powiedzenia. Jesteśmy tu i wszystkie jesteśmy ważne! I możemy tworzyć i nie musimy prosić o pozwolenie :) Ja również mam zamiar wysmażyć tekst do przyszłego numeru.

No bo w końcu – Kim jesteśmy? Dziewczynami! Co zrobimy? Damy radę.

Na naszych zasadach! Let’s fucking GO!

ODWAGI!

10750295_831113666953506_9047000705743015865_o

Kochany pamiętniczku,

jestem życiową boidupą i żadne tatuaże ani bitchfejs tego nie zmienią. Wróć. Byłam życiową boidupą. Jeszcze trzy lata temu tak okropnie się bałam popełnić błędu, podjąć złej decyzji. Spieprzyć sobie życia. Wszystko musiało być perfect według wyreżyserowanego scenariusza mojego dreamlifu. Kojarzysz tę bajkę? Czułaś kiedyś ten paraliżujący lęk, że nie sprostasz?

(więcej…)

DASZ SOBIE RADĘ. JESTEŚ DZIEWCZYNĄ!

daszradę

Dostałam wiadomość. Pozwolę sobie zacytować „Najpierw tło wydarzeń: na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, z pomocą dr Lidii Rodak, która obraca się w silnie feministycznych i równościowych tematach, utworzyłyśmy z kilkoma dziewczynami Koło Antydyskryminacyjne Tytnida. Zaczęłyśmy działać, zorganizowałyśmy kilka warsztatów i odkryłyśmy, że chcemy poprzez to Koło docierać do ludzi właśnie przez warsztaty, ciekawe spotkania, rozwój osobisty. Nie było tajemnicą, że przyświecają nam feministyczne teorie, nastawienie, punkt widzenia – bell hooks, Gilligan, te tematy. Zaczęłyśmy zajmować się tematami feminizmu troski, dużo rozmawiałyśmy o sisterhoodzie i poleciłam w tym kontekście Twojego bloga.” I że miałabym iść i opowiadać o różnych rzeczach bo jestem częścią NOWEJ FALI FEMINIZMU. Zaczęłam myśleć. Myślę o tym dużo. Dziewuchy dziewuchom. Brzydkie słowo na F jest teraz gorące jak już dawno nie było. Co to znaczy być feministką?

(więcej…)

1 2 3 13